Czytasz posty znalezione dla frazy: Rak jelita grubego





Temat: jak ulżyć mojej mamie?
Witaj
u mojej mamy po stwierdzeniu ze jest to rak jelita grubego pozostało
juz tylko leczenie paliatywne z uwagi na stopień zawansowania. Moja
mama jadła wszystko chociaż na początku zaraz po operacji miała
problemy z apetytem ale lekarz pzepisał megace co gorąco polecam. Po
tym leku moja mama odzyskała apetyt i jadła wszytko. Polecam tez
nutridrinki które kupisz w aptece bez recepty. Mają one komsystencje
podobną do jogurtu, są różne smaki i to też dodatkowo wzmacnia. Moja
mama była także pod opieką hospicjum domowego, pielegniarka jest pod
telefonem zawsze służy pomocą a takze wizyta domowa lekarza tez
jest w kazdym momencie co było bardzo ważne kiedy mama odczuwała
ból. Wsparcie tych osób w tak trudnym momemcie kiedy odchodzi osoba
najbliższa jest bezcenne. Pozdrawiam Przeglądaj więcej postów





Temat: Rak jelita grubego i przerzut na watrobie
Wiesz ciężko stwierdzić czy to sa przerzuty ale skoro lekarze tak stwierdzili to
pewnie tak jest. porozmawiaj z lekarzem niech poda jakieś szczegółowe informacje
przede wszystkim zapytaj co dalej zamierzają robić i jak leczyć tatę. Wiesz my
często mamy pretensje do lekarzy ale tak naprawdę oni są tyko lekarzami nie
cudotwórcami i po porostu w pewnych przypadkach nie są w stanie nam pomoc.Rak
jelita grubego to ciężka choroba. Mojej przyjaciółki mama walczyła z rakiem
jelita grubego bardzo krótko bo zachorowała na początku grudnia a w lutym już
nie żyła. Niestety tez były przerzuty. Nie pisze tego żeby cie dołować po
prostu wiem jakiego masz ciężkiego przeciwnika. Walcz!!! bo póki jest człowiek
to jest i nadzieja. Przeglądaj więcej postów





Temat: Odczyn popromienny ( rak piersi )
Witam
też to przerabiałem przy naświetlaniu odbytu (rak jelita grubego)
Potem to miejsce było jeszcze operowane.Tak że była i rana popromienna i rana
pooperacyjna.
Poradziłem sobie z raną popromienna a pooperacyjna się sama zagoiła.
Jakim sposobem? najprostszym i najtańszym jaki można sobie wyobrazić.
Zapewne pamiętacie rok 1986 awaria reaktora w Czarnobylu.
Ostrzegali żeby nie jeść sałaty i kapusty bo te warzywa najbardziej ściągają
promieniowanie i z powietrza i z ziemi (na pewno pamiętacie).
Jeżeli ściągają i z ziemi i z powietrza to dlaczego by miały nie ściągać z
organizmu.W tym samym dniu kupiłem kapuste i liście przyłożyłem do tyłka (tam
gdzie najwięcej bolało).
Po godzinie liście były czarne jak święta ziemia ale ból był mniejszy.Po
tygodniu zapomniałem o bólu.
Naprawde warto spróbować,myśle ,że i na bóle popromienne piersi też powinno pomóc.
No to do dzieła. Napisz jaki skutek.
Pozdrawiam. Przeglądaj więcej postów



Temat: rozwolnienie a rak jelita grubego
rozwolnienie a rak jelita grubego
Mama rok temu miala wiciertego raka, potem chemia (wszytko opisane niżej w
historii 'rak jelita grubego').

Na chwilę obecną mama ma dobre wyniki, matkery. Miała TK jamy brzusznej-
wszytko ok.

Martwi nas jedna rzecz. Mama ma częste biegunki. Częste = raz w tygodniu.
Czasami i dwa...
Lekarka powiedziała, że nie wie od czego, że może zjadła śliwki :/
No ale czy to możliwe, żeby co tydz. zjadała coś nieodpowiedniego?
Czy badać to jakoś inaczej, ciągnąć sprawę, czy uznać to za nową normę? Przeglądaj więcej postów



Temat: brak dalszych badań - rak jelita grubego
brak dalszych badań - rak jelita grubego
Moja mama kilka tygodni temu poddała się operacji jelita grubego
mającej na celu wycięcie guza nowotworowego. Operacja - jak dotąd -
się udała. Udała się, ponieważ po pierwsze mama ją przeżyła, po
drugie, badanie histopatologiczne z całości pobranego preparatu
(połowa jelita) nie wykazało innych zmian poza tym guzem. I dalej
plaża, bo lekarka, u której mama miała wizytę później (konkretnie
dziś) orzekła, że nie trzeba juz robić żadnych dalszych badań.
Trzeba natomiast prowadzić monitoring. Do tej pory mama nie miała
tomografii, rezenansu, markerów, i (być może) wielu innych, które
zrobić (moim zdaniem) trzeba.

Jakie są Wasze doświadczenie w zakresie opieki pooperacyjnej?

Bo w przypaku mojej szanownej rodzicielki - jednak chyba tylko na
oko - stwierdzono, że sama operacja wystarczy. Nie jestem lekarzem i
na chłopski rozum przemyśliwuję wskazówkę do monitoringu, ale z tego
nic kompletnie nie wynika. I wydaje mi sie także, że wypuszczenie z
gabinetu pacjenta po tak poważnej operacji i z takim wskazaniem jest
chyba jakimś nierozumieniem. Jako kompletny laik spodziewałabym się
diagnozowania w kierunku przerzutów, ale takiego zalecenia jednak
nie było.

Kilkoro z Was już odpisywało wcześniej na mojego posta dotyczącego
wykrywania tychże. A teraz jeszcze zapytam: czy Wy sami lub Wasi
bliscy też byli zostawiani sami sobie po operacji? Sami, czytaj: bez
dalszych zaleceń diagnostycznych?

Pomóżcie, jeśli możecie.

Życzę wszystkim zdrowia!!!! lulka_) Przeglądaj więcej postów



Temat: Moja bliska kolezanka gaśnie :(
Amberka2 blużnisz
Amberka2 jak blużnisz ze boga nie ma
ty ateistko chodzisz ty kościoła

Niezbadane są wyroki boskie
co jest naszym celem życie tutaj czy życie wieczne
Czytam wasze posty i czasami mam dość waszych wypowiedzi w stylu wpsułczujemy
i tyle

przykłady z mojej rodziny

Mój tata umarła jak miałem 18 lat
rak jelita grubego i prostaty

Ciocia lat 46 rak piersi chorowała około pół roku

Mąż cioci mój ojciec chszestny
wiek po 70 rak prostaty przeżuty do mózgu chorował 2 lata

Do tego moja mama 80 lat rak piersi choruje od 2 lat

Przeglądaj więcej postów



Temat: Czy komus się udało?
Udaje się i to nie jednej osobie. Tylko w mojej rodzinie udało się
wygrać: siostrze ciotecznej - rak szyjki macicy (jakieś 13 lat
temu), potem jelito grube (4-5 lata temu); jej rodzonemu bratu - też
rak jelita grubego (z dobre 8 lat temu); teraz ich drugi brat od
roku walczy z nowotworem prostaty i wszystko wskazuje że idzie ku
dobremu. Wprawdzie ich mamie, a siostrze mojej mamy (rak jelita
grubego) nie udało się, ale to było 36 lat temu. Druga siostra mojej
mamy - rak piersi jakies 20 lat temu i jest ok. Mojej mamie się nie
udało (drob. rak płuc), ale blisko 2,5 roku temu życia z tym
dziadostwem też jest niemałym sukcesem. Dalej... moja bliska
koleżanka - rak piersi - w tym roku minie 4 lata i jest super;
koleżanka mojej mamy - też rak piersi z dwoma nawrotami, łącznie z
15 lat, żyje nadal i ma się nieźle. Jednym słowem jest o co walczyć.
Nawet jeśli ma się do wygrania tylko kilkanaście miesięcy normalnego
życia, kiedy rokowania mówią co najwyżej o tygodniach, nie wolno się
poddać. Przeglądaj więcej postów



Temat: Czy komus się udało?
Mój tata - rak jelita grubego, III stopień zaawansowania lub złośliwości (ciągle
mi się myli...), węzły chłonne nie badane więc nie wiadomo jak tam było. po
operacji i 6-miesięcznej chemii spokój :) i tak już ponad 3,5 roku. Oby tak dalej!!!

Mojej koleżanki mama, taki sam rodzaj nowotworu jak u mojego taty, spokój od 4
lat :)
Przeglądaj więcej postów



Temat: boje się cieszyć......
boje się cieszyć......
Jak w tytule,tyle już tu czytałam radosnych postów ,które kończyły
się tragicznie......
dawno nie pisałam ,tyle się wydarzyło..
Mój tato w grudniu miał operację,diagnoza -rak jelita grubego ,dwa
guzy na wątrobie.Potem sraszne tk-liczne mnogie ,rozsiane przerzuty
na wątrobie.Rozpacz straszna ,decyzja lekarzy na Garbarach w P-niu
to chemia paliatywna.Pierwsze wlewy tato przechodził
rewelacyjnie ,ostatnie dwa tragicznie ale.....znów tk i o dziwo
pozostały dwa małe ogniska .
w ubiegłą srodę miał termoablację ,markery super ,jak u
zdrowego,ordynator twierdzi ,że są sami zaskoczeni ,a jego przypadek
to ewenement i jest w czepku urodzony itp
Czy to tylko ;czcze gadanie;??normalnie boję się cieszyć ,za miesiąc
kolejne tk,potem kolonoskopia (choć chirurg twierdzi ,że w trakcie
operacji ;przejżeli jelita i są ok)i jesli nie będzie wznowy to na
KILKA LAT ! spokój.
On jest taki radosny,boję się żeby nie dostał młotkiem po
głowie,może raczysko tylko uśpiło naszą czujność by potem zaatakować
ze zdwojoną siłą.... Przeglądaj więcej postów



Temat: dziwne to wsystko....
dziwne to wsystko....
Zaczelo sie od tego ze jak nic to rak jelita grubego z przerzutami
do watroby, po scyntygrafi jeden na kregopslupie i jakies dwa w
nadnerczach. Jeden lekarz mowi operujemy, wycinamy raka jelita i
leczymy, drugi mowi, najpierw podleczmy chemio i radio terapia.
Tato trafil na oddzial chemioterapi, juz chemia byla naszykowana,
ale lekarz prowadzaca mowi zeby moze przeswietlenie pluc zrobic, i
ze wezly jakies takie powiekszone. Na przeswietleniu ze jakies
zmiany w plucach, biopsja z wezla - drobnokomorkowy rak pluc.
Pluca czyste, umiejscowil sie w wezlach chlonnych srodpiersia i dal
przerzuty. Na sczescie chemie do leczenia raka jelita wstrzymali,
naszykowali cisplatyne.
Dzis zaczela sie druga chemia...
Po dzisiejszych wynikach i badaniu ogladowym, wychodzi na to ze
wezly sie pomniejszyly, watroba tez.
Kurcze co jest? Nie trafialam na taki opis przypadku... czego sie
spodziewac? poniewaz nie trafilam na taki przypadek to jakis taki
optymizm we mnie.. a moze jednak to wcale nie znaczy nic dobrego?...
kurcze trudne to wszystko....
Przeglądaj więcej postów



Temat: tragiczna morfologia
tragiczna morfologia
witam.
nie wiem czy powinnam tutaj pisać, ale martwię się o męża.
ma 30 lat i dwa dni temu przy okazji robienia testu na helicobakter wyszła mu
bardzo zała morfologia, dodatkowo miał badanie na krew utajoną w kale i
również jest dodatni, we wtorek ma zgłosić się do szpitala na badania.
Lekarz powiedział, że gdzieś ta krew mu ucieka i muszą dojść gdzie.
Bardzo się boję,jak ktoś tu napisał na forum, sami naczytamy sie w internecie
i później świrujemy, ale i tak niezmienia to faktu, że myślę o raku.
Nie potrafię się na niczym skupić, mąż czuje się fatalnie, jest osłabiony i
boli go żołądek, zresztą właśnie przez ten żołądek zgłosił się do lekarza.
Wiem, że nie powinnam zadawać takich pytań, ale czy to może być rak jelita
grubego? jeśli ma ktoś z życia wzięte przeżycia z tym związane to proszę
napisać jakie są jego objawy, tylko nie chodzi mi o książkowe objawy, bo
takowe już znam, albo jeśli ktoś miał bóle żołądka i złą morfologię i okazało
się to inną chorobą niż rak, to bardzo proszę o wpis.

pozdrawiam. Przeglądaj więcej postów



Temat: tragiczna morfologia
a jak wyszedl test na helikobakter? ja mysle, ze spokojnie moga to byc objawy
silnej choroby wrzodowej; rak jelita grubego to raczej nie jest skoro boli
zoladek, nie ma zaparc; mysle ze gastroskopia pokaze gdzie jest problem, wiem,
ze czekanie jest najgorsze ale starajcie sie myslec pozytywnie bo naprawde moze
sie okazac, ze nie bedzie to nic groznego a lekarz po prostu nie chcial zebyscie
zbagatelizowali problem; trzymam kciuki Przeglądaj więcej postów



Temat: POLIP (rak jelita grubego)
POLIP (rak jelita grubego)
Własnie wróciłam od lekarza, diagnoza polip odbytu (do usunięcia).
Może ktoś z Was ma sprawdzonego specjalistę w tej dziedzinie, który przyjmuje
zarazem w Centrum Onkologii na Ursynowie jak i prywatnie. Bardzo proszę o
namiary i opinie.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Przerzuty raka-hospicjum i nagłe pogorszenie???
Przerzuty raka-hospicjum i nagłe pogorszenie???
Witam!!!

Zacznę od początku a mianowicie od tego iż w grudniu 2004 roku u babcia
trafiła z ostrymi bólami żoładka, okazało się że trzeba szybko robić operację
bo jest zagrożenie zycia. Operacja sie udała, był to rak jelita grubego 2
stopnia złosliwy z naciekami. Po dwóch latach okazalo się ze babcia ma
przerzuty do wątroby i płuc. Życie toczyło się normalnie, nie narzekała na
żadne bóle!!!
W listopadzie trafiła ze wzgledu na serce ( po dwóch zawałach), do szpitala i
tam jej podano cystotatyki( nie wiem czemu?). Od tego czasu zaczęła mieć
problemy z głową, mianowicie, coraz częściej zapominała, myliła dni itd..
Teraz ostatni miesiąc juz był okropny, chęci były ale nie mogła już chodzić ze
względu na opuchniete nogi( niewydolność nerek), poprzestawiały jej się dzien
z nocą, w nocy spadała z łozka, o 4 rano chciała sniadania itd... Ja często
byłam u niej od 9-14 i o 15 tej juz nie pamietała że ktoś u niej był..
Niestety 7.03 przewieżliśmy babcię do hospicjum na Krakowskie Przedmieście i
dzisiaj juz podobno nikogo nie poznała, leżała jak roślinka, nic nie wydobyła
z siebie, żadnego słowa... Czy to mozliwe że aż tak szybko choroba postępuje??
Obawiam się że cos jej tam dali...Proszę osoby które takie rzeczy przezyły o
odzew..Narazie nie mam zdania o opiece w hospicjum, jestem bardzo nie
ufna..Czy ktoś sie spotkał z tym żeby przerzuty raka wogóle nie bolały???
Szczerze mówiąc bardzo się boję jutro jechać do hospicjum, jak dzisiaj
uslyszałam o takim pogorszeniu....Beata Przeglądaj więcej postów



Temat: zlosliwy rak jelita grubego i rak prostaty POZNAŃ
zlosliwy rak jelita grubego i rak prostaty POZNAŃ
prosze o pomoc do kogo sie zglosic ,Potrzebna pilna operacja czy
lepsze jest WCOna Garbarach czy Katedra Onkologi na Lakowej ??jaki
profesor najlepszy ,,jaki chirurg ,,,PROSZE o pomoc dowiedzielissmy
sie nagle ,nic nie wiem ,jak radzic ,do kogo sie zwrocic Przeglądaj więcej postów



Temat: Gdy chemia nie pomoże
Odpowiadam zakładając, iż pytanie było zadane z intencją otrzymania
szczerej odpowiedzi. Otóż nowotwory złośliwe przewodu pokarmowego
często przebiegają bezobjawowo do momentu znaczącego ich stanu
zaawnsowania. Wtedy dopiero pojawia się szereg objawów, które
są "fizycznym" dowodem na powagę choroby. Rak jelita grubego nie
jest jednym z szybciej postępujących; jest więc szansa, iż w takim
(dobrym) stanie ogólnym chory będzie jeszcze jakiś czas. Należy
sobie życzyć by leczenie chemiczne spowodowało stabilizację zmian
nowotworowych (brak progresji guza/guzów) lub nawet ich regresję (co
będzie można ocenić na podstawie tomografii). To może znacząco
przedłużyć dobre samopoczucie chorego i okres bezobjawowy.
Należy jednak mieć świadomość, iż chemioterapia w przypadku raka
jelita grubego nie prowadzi do wyleczenia. Jeśli operacja nie była
radykalna i pozostawiono nacieki to chemioterapia ma charakter
wyłącznie paliatywny i ma na celu wydłużenie okresu przeżycia.
Późniejsza progresja zmian nowotworowych będzie już trudna do
zahamowania - komórki rakowe, które "odrosną" będą już w znacznie
mniejszym stopniu wrażliwe na leczenie chemiczne. Teraz jednak
trzeba mieć nadzieję na jak najlepszy i najdłuższy efekt tej
terapii.
Pozdrawiam. Przeglądaj więcej postów



Temat: wynik histopat po operacji- prosba o interpretację
wynik histopat po operacji- prosba o interpretację
Bardzo proszę o interpretację wyniku mojej mamy po hemicolectomii z powodu
raka kątnicy:
"Pęcherzyk żółciowy: Cholecystitis chronica levis.
Jelito grube: Otrzymano 18 cm fragment jelita grubego z guzem zamykającym
częściowo światło jelita na przestrzeni 4 cm z owrzodzeniem, w odległości 6 cm
od jednej z linii odcięcia.
Mikroskopowo: carcinoma solidum, adenogenes, exulcerans cum inflammationem G3
invasivum (male differentiatum). Invasio profunda tele muscularis. Linie cięć
wolne od nacieku.
Znaleziono 12 drobnych węzłów bez zmian nowotworowych z obrazem sinus
histiocytosis et lymphonodulitis reactiva.
Tkanka tłuszczowa bez zmian patologicznych. "

Lekarz onkolog prowadzący jest na urlopie do 18 sierpnia, a ja już chciałabym
wiedzieć, jak to rokuje. Mama ma 76 lat i jest po mastektomii (
X.2004),choruje poza tym na cukrzycę, nadciśnienie, serce, ma wodonercze i
niedokrwistość (otrzymuje obecnie Sorbifer).

Wiem już od Turpina, że ten nowotwór jelita grubego nie jest raczej przerzutem
z piersi, a czy może być na odwrót? podobno rak jelita grubego rozwija się
bardzo długo więc może to on był pierwotny?
Bardzo prosiłabym o opinię któregoś z lekarzy udzielających się na tym forum,
z góry dziękuję. Przeglądaj więcej postów



Temat: a czy komus sie udalo?
Witam
jeżeli byś zapytała komu się udało wyjść z choroby nowotworowej to bym napisał
że mnie.Ale to był rak jelita grubego,napisałbym również o koledze któremu udało
się pokonać raka przełyku.
Poczytaj może to doda ci troche optymizmu.
rak-to-nie-wyrok.blog.onet.plPozdrawiam Przeglądaj więcej postów



Temat: usunięto całe jelito grube
usunięto całe jelito grube
Witam
Kobieta po siedemdziesiątce, strasznie osłabiona, wychudzona, ogólny stan zły.
Diagnoza rak jelita grubego. Zalecono operację paliatywną. W trakcie niej
zamiast fragmentu jelita z guzem usunięto całe jelito grube (było w opłakanym
stanie, z perforacjami). W jamie brzusznej odkryto ropę, kał itp. Stomii nie
założono.

Pytanie: Jak będzie wyglądało dalsze życie chorej? Czy jest tu ktoś, kto miał
podobne przejścia z nowotworem? Czy możliwy jest powrót do normalnego życia?
Czy potrzebna jest jakaś specjalna dieta? Przeglądaj więcej postów



Temat: gdzie szukać pomocy finansowej dla chorego??
Chętnie podpowiem! Gdy załatwialiśmy dodatek opiekunczy dla mojego taty, był w
całkiem dobrym stanie, wyniki miał dobre, ale, niestety, jego choroba nie
rokowała dobrze - nieresekcyjny rak jelita grubego. Wtedy był w trakcie chemii,
sam jeździł po lekarzach, aby uzupełniali wpisy we wniosku.
PO kolei: najpierw trzeba sie zgłosić do ZUS-u ( w naszym przypadku to był
KRUS, bo tata ma emeryture rolniczą) i pobrać wniosek na zasiłek opiekuńczy,
następnie poprosić o wypisanie opinii o stanie zdrowia przez lekarzy - w naszym
przypadku wypełniali lekarz rodzinny, chirurg i onkolog, następnie złożyć
wniosek w ZUS i czekac na komisję, czasem decyzja zapada bez wzywania chorego.
Tak było u nas, bardzo szybko ją podjeto i tata już ma ten zasiłek, było nie
było 150 zł przyda sie na leki i odżywki.
I jeszcze jedno - przyznają go z datą złożenia wniosku.
Pozdrawiam, Ewa
Przeglądaj więcej postów



Temat: pomóżcie zinterpretowac wynik- rak jelita grubego
pomóżcie zinterpretowac wynik- rak jelita grubego
W czerwcu mój tato miał operowanego złosliwego raka jelita grubego.
Dzis rodzice odebrali wynik histopatologiczny, który chciałabym zeby ktos
pomógł mi zinterpretowac.

rozpoznanie histopatologiczne:
1. płyn z jamy otrzewnej - komórek nowotworu złosliwego nie stwierdza sie

2. odbytnica z guzem:
Adenocarcinoma exulcerans G2, parietis totius recti infiltrans.
Infiltratio carcinomatosa telae adiposae perirectalis multifocalis.
Emboliae carcinomatosae in luminae ceterorum vasorum.
Lineae resectionis chirurgicis sine infiltrationis carcinomatis.
Metastases carcinomatosae lymphonodorum regionalium 5/8
(z ogniskowym naciekaniem torebek włóknistych zajetych wezłów
chłonnych).


Lekarz u którego rodzice odbierali wynik troche im go omówił ale z tych
emocji rodzice nie bardzo pamietaja co i ja i jezeli ktos jest w stanie pomóc
mi w interpretacji (chociaz czesciowej) tego wyniku, zanim rodzice pójda do
lekarza prowadzacego, to bede bardzo wdzieczna.

pozdrawiam
Ewelina
Przeglądaj więcej postów



Temat: przerzuty do wezlow chlonnych w raku jelita grubeg
witam
ewcia1980 możesz powiedzieć jaki wynik markerów miał twój tata.
mój tata miał operacje półtora roku temu (rak jelita grubego, G3, bez
przerzutów), później przez 6 miesięcy chemię: przez 5 dni dostawał zastrzyk i
tak co 4 tygodnie.
pytam o ten marker bo tacie ostatnio wzrósł z 0,7 na 1,3. chciałam, żeby tacie
zlecono tomografię ale pani doktor twierdzi, ze nie trzeba bo wynik jest w
normie a usg wyszło w porządku.
pozdrawiam i zycze duzo zdrowia Przeglądaj więcej postów



Temat: grupa ryzyka
Justynko, nie wiem skąd jesteś... ale jeśli gdzieś z okolic Pomorza lub
Wielkopolski, to tam też są poradnie genetyczne. W Szczecinie w Klinice przy
Al. Powstańców Wielkopolskich (Pomorzany), a w Poznaniu przy Wielkopolskim
Centrum Onkologii na Garbarach. Ja sama jestem po takich badaniach. Nic nie
trzeba, poza tym, żeby się zgłosić. Najpierw robią wywiad rodzinny, a potem
ustalają badania, najpierw genetyczne, a potem program badań profilaktycznych.
Rak jelita grubego ma bardzo często podłoże genetyczne, nie wahaj się ani przez
moment. Pozdrawiam, Agnieszka Przeglądaj więcej postów



Temat: sporne opinie - chemia
PAnuje obiegowa opinia ze rak jelita grubego slabo reaguje na chemioterapię,
moze niektorzy lekarze dlatego sie tak wypowiadają, wez pod uwage ze w onkologii
z rok na rok są wprowadzane nowe preparaty i duzo sie zmienia, rzeczywiscie
skonsultuj sie z jakims specem onkologiem co radzi i jakie są rokowania i obecne
mozliwosci, inna sprawa ze lekarze jak podają chemie, sprawdzają markerami czy
ona dziala, mysle ze jesli po pierwszej dawce chemia zacznie dzialac i beda
rokowanie czasem warto sprobowac..w kazdej chwili mozna zrezygnowac z leczenia... Przeglądaj więcej postów



Temat: Problem z jelitem grubym...
CZESC,JESTEM W PODOBNEJ SYTUACJI. MOJEMU OJCU 3 MIESIACE TEMU WYCIETO GUZA (RAK
JELITA GRUBEGO), TERAZ MA STOMIE, BIERZE CHEMIE. TWOJ POST MNIE BARDZO
PODBUDOWAŁ!!!!MAM NADZIEJE ZE MOJ OJCIEC TEZ Z TEGO WYJDZIE. MOZESZ MI NAPISAC
COS WIECEJ JAK PRZEBIEGALO LECZENIE, JAKIE MIAL BADANIA. NIE CHCE NICZEGO
PRZEOCZYC I ZROBIC WSZYTSKO ZEBY OJCIEC BYL ZDROWY.
POZDRAWIAM Przeglądaj więcej postów



Temat: Problem z jelitem grubym...
Droga Ewusiu. Przypadek mojego ojca to faktycznie troche niesamowita sprawa. On
krwawił z jelita blisko dwa lata i ciagle mówiono mu że to hemoroidy, masakra..
Potem dostał krwotoku i zaraz po kolonoskopii miał operację. Ważną sprawą była
tutaj odpowiednia chemia, niestety nie pamiętam co to było, bo tak jak pisałam
to bylo 5 lat temu, ale zajrzę we wszytkie papiery jak tylko sie z ojcem
spotkam i wtedy napisze ci wiecej konkretów. Chemię brał przez 6 misięcy, przez
jeden tydzień w miesiącu. Dość cieżko ją znosił ale wytrwał do końca. Potem
miał znów kolonoskopie i tomografię komputerową raz w roku. Chemia zadziałała,
przytył nieludzko wręcz ( i do dziś te kilogramy mu zostały, waży ponad sto
kilo) ale co tam.. Nie ma żadnych przerzutów, nic.. Właśnie w marcu minęło 5
lat i można uznać go za wyleczonego z raka. Oczywiście był to nowotwór złośliwy.
Nie był leczony innymi środkami oprócz tej paskudnej chemii po której
poschodziły mu wszystkie paznokcie i miał mase innych dolegliwości. Natomiast
brat mojego ojca nie wybrał chemii do końca (tez rak jelita grubego), bo
fatalnie ją znosił i niestety po roku dostał przerzuty na wątrobę. Ewusia,
wszystko będzie dobrze, to jest wyleczalne, jak widać na przykładzie mojego
taty. Jak poprzeglądam jego papiery to napisze ci więcej konkretów.
Pozdrawiam i bądź dobrej mysli. Przeglądaj więcej postów



Temat: a moze to nie iBS tylko rak jelita grubego
a moze to nie iBS tylko rak jelita grubego
Znalazłam takie objawy raka jelita grubego

Objawy raka jelita grubego:
Poniżej wymienione objawy MOGĄ wskazywać na raka jelita grubego:


Zmiana sprawności funkcjonowania jelit,
Biegunki, zaparcia, wymioty,
Stolce węższe niż zazwyczaj,
Niższa niż zazwyczaj waga ciała nie uzasadniona dietą odchudzającą,
Przedłużające się uczucie zmęczenia,
Krew w kale,
Uczucie, że jelita nie opróżniają się całkowicie po wypróżnieniu,
Uczucie dyskomfortu w jamie brzusznej (wzdęcia, burczenie, bulgotanie,
nieustępujące uczucie pełności),
Anemia o niewyjaśnionym podłożu


Jeżeli zaobserwowałeś u siebie którykolwiek z tych symptomów lub kilka z nich
jednocześnie, skonsultuj się ze swoim lekarzem.



Zobaczcie część tych objawów jest takich jak przy IBS-ie?
Co o tym myslicie?
Przeglądaj więcej postów



Temat: chirurg-onkolog we Wrocławiu-rak jelita grubego
chirurg-onkolog we Wrocławiu-rak jelita grubego
Bardzo proszę Was o pomoc.
Szukam dobrego chirurga-onkologa we Wrocławiu.Badanie kolonoskopowe
(w prywatnej przychodni na pl. Solidarności)wykazało u mojej mamy
guza wielkości 20mm i lekarz pobrał wycinek do badania.
Dokładny wynik mamy odebrać jutro, ale już telefonicznie
poinformowano mamę, że usunięcie nie będzie możliwe w przychodni,
tylko w szpitalu ze względu na rodzaj i wielkość nowotworu.
Proszę Was, polećcie jakiegoś dobrego chirurga-onkologa.
Wiem,że dobrzy specjaliści są na Hirszfelda, ale czy z tym wynikiem
badania musimy najpierw iść do poradni onkologicznej, czy od razu na
Oddział Chirurgii?
Przeglądaj więcej postów



Temat: EN>PL colorectal cancer PILNE
 wrote in news:20ca.000003ae.3f02046f@newsgate.onet.pl:


Janek:
| "rak jelita grubego",
Otó? to.

| ew. "rak jelita grubego i odbytnicy"
Aczkolwiek odbytnica to te? cz?ś? jelita grubego :-)
Chodzi?o Ci zapewne o "raka okr??nicy i odbytnicy"

Pozdrawiam,
AdamS


OK :)
Poda?em tak, j.w., poniewa? co? takiego znalaz?em w Google'u (polskim).
Niestety link wymaga logowania, ale wystarczy wpisa? "rak jelita
grubego" i wy?wietli si? na pierwszej stronie. Poniewa? kto? co? takiego
wymy?li? - zapewne na zasadzie (IMHO misinterpreted) "word-for-word" - to
poda?em. Osobi?cie, innej wersji niz ta pierwsza bym nie u?y?, ale skoro
znalaz?em inn? - poda?em.
Mog? si? te moje w?tpliwo?ci wydawa? ?mieszne, ale faktem - niestety -
jest niespójno?? w nazewnictwie medycznym. W j.polskim istniej? niekiedy
ró?nice w terminologii, stosowanej w ró?nych o?rodkach. Dotyczy to przede
wszystkim s?ownictwa nowszego: wystarczy tu chyba przyk?ad skrótu dla
badania tomografii komputerowej - do niedawna jeszcze powszechnie znanej
jako CT (w j.polskim!), a obecnie coraz cz??ciej skracanej do TK;
inicjatywa "nazewnicza" wychodzi zwykle z jednego lub kilku o?rodków i
stopniowo - dzi?ki róznym okazjom typu zjazdy - rozszerza si? na ca?y
kraj.
Drug? alternatyw? poda?em wi?c jako "safety measure".

To, ?e jelito grube sk?ada si? (z grubsza) z wst?pnicy, poprzecznicy,
zst?pnicy, esicy i prostnicy (odbytnicy), wymaga chyba tylko zajrzenia do
byle jakiego atlasu. :)

Pozdrawiam,

Janek

Przeglądaj więcej postów



Temat: co robie nie tak

"Filip KK"


Juz ja Ci to wytlumacze ;) Codzienna dieta mieszkancow Afryki zawiera 55
gramow blonnika (dla porownania: przecietny mieszkaniec Europy zjada
zaledwie 22 gramy blonnika dziennie), a odsetek chorob jelit, takich jak
zapalenie wyrostka robaczkowego, zapalenie blony sluzowej jelit i wreszcie
rak jelita grubego, jest tam najnizszy. 55 gramow zjadanych przez
mieszkancow Afryki minus 22 gramy zjadane przez nas, daje 33 gramy. A dla
lepszego samopoczucia psychicznego i zaokraglenia dodali 2 gramy wiecej i
powstalo 35g/dzien. ;)


jezeli afrykanczycy  z powodu duzych ilosci zjadanego blonnika sa tacy
zdrowi, to dlaczego ich srednia dlugosc zycia jest taka nedzna?


Kupuja buleczki w piekarni Rogalik ;) Zgadlem? ;)


rozumiem ze jedna z twoich tez lezy w gruzach (i nawet juz nie zipie :)


Nie porownuj sie do tych lodowych trolli ;)


dlaczego? oni nie sa HSS?


Wiesz, ta rozmowa nie ma zadnych podstaw. Moze powiedz do czego sie
odnosisz. Ile lat wstecz mam sie cofnac.


tereny te zamieszkale sa od tysiecy lat, a wiec cofnij sie o te 500 lat ,
wystarczy?


Jestes tego taki pewien, ze w bialku nie ma blonnika?


proponuje jednak zapoznac sie chociaz troche z biochemia, bo to zaczyna byc
zenujace.


Nie sadzisz, ze troche za malo wazysz? Uprawiasz jakis sport? Cwiczysz?


nie parcuje "za biurkiem", przez 9 godzin mojej pracy chodze, czasem dziwgam
"ciezarki" do 20-30 kilogramow i tak przez 5 do 6  dni w tygodniu.


A ja co innego twierdze. Ograniczyles cukry w wiekszej mierze, anizeli
blonnik.
(...)
Moze kiedys znajde zrodlo, w ktorym wyczytam ze bialko z jakiegos miesa
posiada blonnik.


jednak poczytaj cos z bichemi


A dlaczego teraz nie jadasz miesa?


????
tego nie powiedzialem, powiedzialem cyt. "...Miesa ktorego wcale nie jadlem
(i nie jem) za duzo ", a wiec JEM mieso tylko nie kilogramami (dziennie)


A co oprocz diety robiles?


mam wymienic wszystko!?

Jurek

Przeglądaj więcej postów



Temat: Mniej miesa wiecej ruchu, apeluja polscy onkolodzy

"E." <eulalka@o2.pla ĂŠcrit dans le message de news:
esn7o5$to@achot.icm.edu.pl...


Nikt nie wie dlaczego tak jest, ale to fakt, że Trójmiasto ma najwyższy w
kraju odsetek zachorowań na raka.


ale gdzie tu jest zwiazek ktory usiluje "wcisnac" Jeff-owa, duzo miesa+malo
ruchu= rak jelita grubego. I dlaczego akurat Pomorze jest "docenione"
statystycznie? Czy jest jakas specyficzna dieta na Pomorzu? Bo rownie dobrze
mozna by powiedziec ze morskie powietrze (albo taki jod) powoduja raka
jelita grubego.


Znajoma onkolog z Krakowa mówiła, że uczono ich o wpływie złóż odpadów
chemicznych (azotany i tym podobne syfy, które zwalone na wielką hałdę
widać w odległości wielu kilometrów). Nikt tego jednak oficjalnie nie
mówi.


czyli mozna wyciagnac wniosek ze z jakichs powodow zwiekszona zachorowalnosc
na raka jelita grubego , jest "wrzucana" na "plecy" miesa, bo to takie
"politycznie poprawne". A poza tym mozna przyjac, ze w duzej  czesci sami
ludzie sa sobie winni bo jedza mieso(!!!). A mowienie  ze z powodu "syfu
"chemicznego w wodzie , powietrzu i glebie- zwiekszona zachorowalnosc i to
nie tylko na nowotwory, jest politycznie niebezpieczna, bo to duzo latwiej
znalesc winnego, bo do konkretnych dzialan mozna podlaczyc konkretne decyzje
konkretnych ludzi.
Na marginesie; ostatnio slyszalem wypowiedz "eksperta" ktory stwierdzil ze
gigantyczna bomba zdrowotna ktorej wybuch jest juz tylko kwestia
krotkiego(!!) czasu sa pestycydy. Ktorych koncentracja w srodowisku
naturalnym czlowieka jest gigantyczna i ciagle dorzuca sie nowe i to na
skale masowa. Ale wtedy znowu znajdzie sie winny; moze znowu mieso albo po
raz kolejny jajka.


Fakt jest jednak taki, że wśród moich dalszych i bliższych  znajomych w
ciągu 3 lat pojawiło się kilka nowych zachorowań, dwie osoby zmarły. Co
tragiczniejsze - chorują kobiety w wieku 40-50 lat. Stosunkowo młodzi
ludzie :(


na nowotwory umieraja male dzieci, a wsrod noworodkow nie jest to rzadkosc.

Jurek

Przeglądaj więcej postów



Temat: Czy pojedynczy foton zabija??


<ci@poczta.wp.plwrote in message In article <8o2t8h$sc@sunsite.icm.edu.pl,


[cut]


Jednak pojedyncze uszkodzenie nie wystarcza aby zmienic
fizjologie komorki w sposob umozliwiajacy niekontrolowany rozwoj
klonalny. Oprocz mutacji zmieniajacej funkcje onkogenu (genu
odpowiedzialnego za rozwoj nowotworu) potrzebne sa jeszcze inne mutacje/
zaburzenia funkcji miedzy innymi genow supresorowych (odpowiedzianych za
kontrole cyklu komorkowego, tj. podzialow komorki i ich czestosci), oraz
zaklucenia kontroli srodowiskowej, czyli relacji uszkodzonych komorek z
innymi otaczajacymi je normalnymi komorkami.
[cut]
Kolejny przyklad to HNPCC (rodzinny niepolipowy rak jelita grubego).
Tutaj rowniez dochodzi do mutacji genow odpowiedzialnych za naprawy
uszkodzen DNA, mutacje te nastepuja we wczesnych etapach rozwoju
embrionalnego i sa dziedziczne, przenoszone z pokolenia na pokolenie.
Chociaz uszkodzenie dotyczy wszystkich tkanek organizmu, to pierwotny
nosiciel umiera na raka jelita grubego. Dlatego, ze nablonek jelita jest
obok skory i jeszcze kilko innych tkanek (np. nblonek gruczolu mlekowego
i prostaty) najszybciej dzielaca i odnawiajaca sie tkanka w naszym
organizmie. Wtedy nagromadzenie mutacji w ciagu kilkudziesieciu lat zycia
wystarcza na rozwoj smiertelnego nowotworu, pojawia sie on w wieku
zazwyczaj ponad 60 lat w pierwszym pokoleniu


Lepszym IMHO przykladem sa mutacje protoonkogenu RET odpowiedzialnego za
wystepowanie raka rdzeniastego tarczycy (RRT). Pojedyncza punktowa mutacja
zmiany sensu w jednym z kodonow dla aminokwasow domeny katalitycznej bialka
RET (RET jest transblonowa kinaza tyrozynowa) prowadzi do powstania
nowotworu (penetracja 100%). Heterozygotyczna mutacja kodonu 918 w linii
germinalnej prowadzic moze do smierci kilkuletniego dziecka (obok RRT
pojawiaja sie zmiany ukladu nerwowego charakterystycznego dla zespolu MEN
2B).

Jak wreszcie znajde chwile czasu na postawienie stronki podesle prace
magist. dla zainteresowanych tematem ;-))

pozdrawiam
       Mirek

Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak jelita grubego i odbytu
Dzisiaj w Twoim Lekarzu mowili o raku jelita grubego i odbytu. Proszę zatem
lekarzy, o wypowiedzenie się, czy stosunki analne mogą sprzyjać rozwojowi raka
jelita grubego i/lub odbytu?
Przeglądaj więcej postów



Temat: samobójstwo...
Jak jeszcze sie niezrealizowałeś się z tymi bzdetami to sie pierdolnij
najpierw w ten durny łep ty mule z powodu Baby Ty ciulu. Zjadź sobie
chociaż mądzrzejszy powód

Ja od 3 lat walcze z rakiem ( rak jelita grubego - operowany byłem poraz
pierwszy 16.10.1999 r. ) i jak chcesz to podaj adres mam w cholere jasna
morfiny ( MST 60 Continius ), innych środków p.bólowych i nasennych np.
Stilnoks, Noctofler itp  przyśle Ci to ty ciulu durny żebyś nie spierdolił
sprawy

Ja walcze o każdy dzień , kopie sie w długi aby miec na lekarstwa zabiegi,
benzynę do auta. Mam juz komornika na karku I CZĘŚCIOWO ZABRANA RENTE, ale
będę walczył do końca chociaż miałbym isc kraść A TY Z POWODU BABY. MNIEJ
PIJ  UDUPIE I DAJ SIE LECZYC, ALE NIE NA GŁOWĘ BO NA TO JUZ ZA PÓŹNO. -
KURWA AŻ MI PALCE SIE PLĄCZA PO KLAWIATURZE ZEBY WYSTUKAC TEN TEKST
PRAWIDŁOWIO

nIE WIEM CZY MAM JESZCZE COS PISAC ALE SZLAG MNIE TRAFIA NA TAKIE BZDETY.
KAZDY MA PROBLEMY WIEKSZE CZY MNIEJSZE, ALE NIE MOZNA BYC TAKIM ZESRANYM
MIETUSEM CZY TY JESTES FACETEM ? CZY TY MASZ JAJA, A MOZE JUZ SOBIE JE
ODCIAŁES pIZDRASIU SIADZ DUPA NA KRZESLE PRZECZYTAJ TO ZAKURZ SE ZRÓB KAWE I
IDZ SPAC   JUTRO NAPSZ MAILA NA PRIVA LUB GRUPE  I WEŹ W KONCU SIE ZA TE
JAJA , KOBIETE I SIEBIE. NIE BADZ TAKA SRACZKA  PŁAKACZKA

pOZDRAWIAM
gABRYCHO
cIESZYN (pl)

Użytkownik "Papik" <papikUSUNm@gdzies.w.astercity.netnapisał w
wiadomości
Dnia 22 Jun 2002 21:25:54 +0200, fajniuch napisał/napisała:
| Ania jest dobra.........
| chociaż to Ona mi wywaliła numer (przez moją miłość do Niej)..........
| list pożegnalny na stole..........
| żegnajcie.......

Idziesz na latwizne.. ja na twoim miejscu postaral sie o oryginalny list..
Wszyscy samobojcy pisza go wlasnorecznie..
Zmien to, przynajmniej odejdziesz w chwale :)

Ps. Nie sadze aby to zrobil.. zbyt "radosny" byl jego post..
Ps2. Jesli sie myle, to prawdopodobnie jego zona wytoczy mi proces :|

--
Motto: * Byle do 21 października ! *        Pawel -PAPIK- Pomorski
PAPIK - Positronic Android Programmed for Infiltration and Killing
GG: 70701


Przeglądaj więcej postów



Temat: MEDYCYNA NATURALNA
Witam Pana Zdecydowałam się napisać gdyż jest Pan moją ostatnią
nadzieją
........szukam ciągle pomocy dla mojego tatusia ale
bezskutecznie........wiec postanowiłam szukać "cudu" bo tak lekarz
prowadzący mi powiedział że tylko cud może uratować mojego tatę...

Tak naprawde to nie wiem o od czego mam zacząć.... Jestem
zrozpaczona bo mój tatuś gaśnie - według lekarzy - chociaż jak na
razie po nim tego nie widać....
Zaczeło sie rok temu - diagnoza - rak jelita grubego - 6- miesieczna
chemioterapia i widoczna poprawa zdrowia Tato przytył wrócił mu
apetyt wyniki były ok. Aż przyszedł nieszczęsny marzec 2009 i
bieganie po lekarzach bo zaczęły rosnąć enzymy watrobowe i pojawiła
się żółtaczka mechaniczna Początkowo mówiono o pochemicznym
uszkodzeniu watroby i zbywano nas wszędzie - "pacjent nie podlega
hospitalizacji" i gdyby nie lekarka rodzinna ktora na pilne
skierowała tatę do poradni hepatologicznej pewnie byłoby po
wszystkim...Decyzja zapadła momentalnie - szpital i endoskopowy
zabieg udrożnienia dróg żółciowych no i ...........NIC
Bilirubina dalej rosła zamiast maleć więc TK i diagnoza guz we wnęce
wątroby 14 mm uciskający przewody żółciowe - tak było tydzień
temu....ale......
Trzy dni temu rozmawiałam z lekarzem który po raz drugi
starał się protezować drogi żółciowe i znów się nie udało....
Lekarz nastawił nas bardzo pesymistycznie do wszystkiego -
stwierdził że jest już duży naciek i jedna częśc wątroby już nie
pracuje
CO DALEJ ????
Jakie leczenie - jaka chemia - skoro wątroba jest chora Jestem
załamana Co robić?? Gdzie zwracać się o pomoc ???? Nie mogę przecież
patrzeć na ojca - który jak na razie teraz ma sporo siły - i czekać
na śmierć!!!
Proszę o pomoc!
WIERZĘ W TO ŻE WIARA CZYNI CUDA .....
Błagam o pomoc!!!
Pozdrawiam - Ewa
Przeglądaj więcej postów



Temat: Koniec Europy i koniec Euro
Wspólna Europa - tak, Eurokołchoz - nie
1.Pomysł, że narody Europy mogą się zlać w jeden euronaród mógł się zrodzić tylko w głowach socjalistycznych szaleńców. Na szczęście wydarzenia takie jak Mundial przypominają opinii publicznej i tłuczkom z Brukseli, że Niemiec zawsze będzie Niemcem, Holender Holendrem a Portugalczyk Portugalczykiem. Państwo narodowe było, jest i będzie najwyższą formą rozwoju cywilizacji, a wszelkie próby odgórnej budowy jakiegoś superpaństwa są z góry skazane na niepowodzenie czego dowodzi rozpad Czechosłowacji, Jugosławii i ZSRR.

2. Wspólna waluta euro jest obciążona pewnym grzechem pierworodnym - mianowicie takim, że są państwa równe i są państwa równiejsze. Ani Francja ani Niemcy nic sobie nie robią z ustalonych maksymalnych poziomów deficytu budżetowego, a Komisja Europejska patrzy na to przez palce. Poza tym coraz więcej eknomistów zaczyna przebąkiwać, że przyjęcie euro zwolniło zamiast przyspieszyć rozwój gospodarczy Europy.

3. Wspólna Polityka Rolna, na którą idzie ponad 80% budżetu UE doprowadziła do całkowitej degrengolady europejskiego rolnictwa. De facto to już nie jest rolnictwo tylko produkcja "żywności" - schemizowanej i całkowicie sztucznej. "Żywność" ta spowodowała niesamowity wzrost zachorowań na różnego typu choroby cywilizacyjne typu rak jelita grubego, cukrzyca, hemoroidy, choroba Leśniowskiego-Crohna. Skutkiem ubocznym tej polityki jest także nędza krajów afrykańskich i południowo-amerykańskich, które są wypierane z rynku przez dotowanych "rolników" z UE.

Reasumując - od pewnego czasu UE przynosi więcej szkód niż pożytków dla obywateli UE. Konieczny jest powrót do normalności

Przeglądaj więcej postów



Temat: Jak myślicie? Co nasz ukochany Kartofelek
tulila napisała:

> yoma napisała:
>
> > Stwardnienie rozsiane...
>
> I dyspepsja.


Rak jelita grubego :(



Przeglądaj więcej postów



Temat: Jak myślicie? Co nasz ukochany Kartofelek
pies_na_czarnych napisała:

> Rak jelita grubego :(

Cokolwiek, co spowoduje, że impeachment nie będzie potrzebny... :) Przeglądaj więcej postów



Temat: Danuta Rinn nie żyje [**] [**]
ja wiedziałem i zawsze pamiętałem o Pani Danusi.Rak jelita grubego - okropna choroba. Przeglądaj więcej postów



Temat: Nie chcemy przymusowego leczenia
Nie chcemy przymusowego leczenia
Zgadzam się całkowicie z p.Joanną,z Gabi oraz /po raz pierwszy/ z
feministkami.Żyję podobno w wolnym kraju i mam prawo do wolności
osobistej.Uważam,że państwo nie ma prawa zmuszać nikogo do dbania o
swoje/!/ zdrowie,chyba ,że chodzi o choroby zakazne,zagrażające
społeczeństwu.Nowotwory w żadnej postaci do takich nie należą.Jest
moją prywatną sprawą do jakich lekarzy chodzę /i czy w ogóle do nich
chodzę/.Oczywiste jest wykonywanie pewnych badań pracownikom
np.gastronomii czy kierowcom i nigdy nie miałam nic przeciwko temu.
Owszem,mammografia czy cytologia mogłyby być włączone do pakietu
badań pracowniczych,ale na zasadzie dobrowolności,część kobiet być
może by chciała z tego skorzystać.Uważam,że nie chodząc do
ginekologa regularnie,a nawet w ogóle,mam prawo do zatrudnienia i
nikt nie ma prawa grozić mi sankcjami z tego tytułu. Poza tym-
dlaczego tylko kobiety zostały objęte tą "troską" Ministerstwa
Zdrowia? Mężczyżni powinni otrzymać nakaz regularnego badania
prostaty oraz wykonywania kolonoskopii /rak jelita grubego też
zbiera duże żniwo/,a także regularnych wizyt u kardiologa/zawały!!!/.
Mam swoje osobiste powody,dla których specjalistyczne gabinety
lekarskie odwiedzam rzadko,ale to wyłącznie moja sprawa.Spotykałam
się z traktowaniem wręcz chamskim przez lekarzy i nie chcę
tego "zaliczać" zbyt często ani być traktowana jak przedmiot.
Osobiście boję się bardziej leczenia niż samej choroby i nie jestem
pewna,czy zdecydowałabym się na leczenie nowotworu w razie jego
wykrycia.
Ale mam do tego prawo,tak jak inni mają prawo do leczenia i
profilaktyki. Jaki jest stan naszej służby zdrowia,wiedzą
wszyscy,więc nie będę o tym pisać.Wydaje mi się,że ta troska o nasze
zdrowie jest w rzeczywistości troską o pełną kieszeń
pracodawców,towarzystw ubezpieczeniowych oraz
ginekologów .Ciekawe,co ma do zaproponowania Ministerstwo Zdrowia
kobietom,u których badania wykryją raka.Ciekawe,za co będą się
leczyć,jak długo będą oczekiwać na miejsce w szpitalu i czy będą
mogły wrócić do pracy lub znależć sobie nową.Łatwo jest się
wymądrzać żonom naszych rządzących,ale one się tym martwic nie będą
i nie będą też wykonywać badań w pierwszym lepszym gabinecie lekarza
medycyny pracy.
To,co napisałam ,to moje zdanie,ale być może część osób myśli
podobnie.
PS.Nie jestem nieuświadomiona i dobrze wiem ,co mi może grozić,gdy
nie będę wykonywać badań profilaktycznych.Ale wybór należy do mnie.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Prezydent traci powagę
Czy to nie rak jelita grubego? Przeglądaj więcej postów



Temat: Dieta Optymalna nieszkodliwa -Polska Akademia Nauk
A ja znam mojego wujka. Rak jelita grubego po chyba 10-ciu latach
zachwalania diety "optymalnej". Po operacji żywili go w szpitalu
kaszkami i mowił, że od razu poczuł się lepiej. Przeglądaj więcej postów



Temat: Ostrozniej z usuwaniem postow z forum "Zdrowie"
Ta, akurat ...
siwa napisała:

> Pytanie o poważne problemy medyczne na forum jest dość
lekkomyślne.
> Jeśli moderatorzy tego forum mają odrobinę oleju w głowie,
wyrzucą takie pytania.
>




Z 1 tylko strony:

Rak
forum.gazeta.pl/forum/w,22,98063478,98063478,podejrzany_guzek
_u_faceta.html

forum.gazeta.pl/forum/w,22,97872458,97872458,Wynik_rezonansu_jamy_brzusznej_.html

AIDS
forum.gazeta.pl/forum/w,22,97955498,97955498,ciagle_mi_zimno_
.html

Rak jelita grubego
forum.gazeta.pl/forum/w,22,98038715,98038715,Rozwolnienie_od_
tygodnia.html

forum.gazeta.pl/forum/w,22,97912954,97912954,Nie_daje_juz_rad
y_.html


Rak mozgu:
forum.gazeta.pl/forum/w,22,92347708,92347708,bol_ucha_guzek_n
a_zuchwie.html

Rak zoladka:
forum.gazeta.pl/forum/w,22,97224413,97224413,Okropny_bol_zoladka.html


A ja tylko zapytalem o dziwny kolor moczu. Coz oczekiwanie ODROBINY
obiektywizmu od cenzury GW to jak przyslowiowa wlaka z wiatrakami.
Przeglądaj więcej postów



Temat: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia?
Wobec wielce osobliwego pomysłu obowiązkowych badań okresowych tylko
dla kobiet - koniecznym staje się natychmiastowe wprowadzenie
obowiązkowych badań dla wszystkich mężczyzn ponieważ w Polsce
występuje zjawisko wysokiej nadumieralności mężczyzn.

Mimo, iż w dekadzie lat 90–tych różnica między przeciętnym trwaniem
życia kobiet i mężczyzn malała, początek bieżącego stulecia
przyniósł ponowny wzrost tej wartości do 8,7 roku w 2006 r. Zjawisko
wysokiej nadumieralności mężczyzn (ponad poziom umieralności kobiet)
obserwowane jest we wszystkich grupach wieku i różnica ta zwiększa
się wraz z wiekiem.

Głównymi przyczynami zgonów mężczyzn w Polsce są choroby układu
krążenia, a wraz z chorobą nadciśnieniową stanowią ponad 50 procent
przyczyn wszystkich zgonów. Kolejną przyczyną zgonów są nowotwory
złośliwe których ogromną cześć stanowią: rak jelita grubego oraz rak
prostaty.

Wobec powyższego potrzebne jest natychmiastowe wprowadzenie
powszechnych obowiązkowych badan dla mężczyzn, bez wykonania których
nie mogliby pozostawać w jakimkolwiek stosunku pracy.
Specjalistyczne, wszechstronne badania kardiologiczne oraz te
najważniejsze - w kierunku ww. nowotworów złośliwych.

Niedrogą, a jakże skuteczną podstawową kontrolą musi być obowiązkowe
badanie palpacyjne, przez odbytnicę, oraz kolonoskopia z biopsją. W
razie jakichkolwiek wątpliwości wlew doodbytniczy z podwójnym
kontrastem.

Następnym absolutnie koniecznym i wymaganym winny być oględziny
wszystkich mężczyzn przez specjalistę urologa w kierunku
powiększenia prostaty. Istotną kontrolą wykonywaną w diagnostyce
nowotworu prostaty jest badanie per rectum. Ta prosta, tania i
bezbolesna metoda pozwala wykryć zmiany wyczuwalne poprzez torebkę
gruczołu krokowego, takie jak stwardnienia czy grudki. Bezinwazyjna
diagnostyka poprzez określenie stężenia swoistego antygenu
sterczowego PSA bywa jednak często zniekształcone dlatego też
zalecałabym ultrasonografią przezodbytniczą stercza.

Wyżej wymienione badania mężczyzn musiały by być powtarzane co 4 lub
2 lata w zależności od wieku pacjenta dla dobra wszystkich panów
oraz Polski gdzie jak wspominałam wyżej występuje ogromna jak na
Europę nadumieralność mężczyzn.
Przeglądaj więcej postów



Temat: chyba mam raka...
akurat! wlasnie znajoma uslyszala wyrok - rak jelita grubego, bez szans. a dwa
lata, albo wiecej leczyla sie w osrodku na przewod pokarmowy.
mam podobne symptomy, ale do jakiego lekarza pojsc, aby mnie od razu wlascicwie
zdiagnozował? Przeglądaj więcej postów



Temat: Jestem obrzydliwa...
Znam takie osoby. Totalne kalectwo. Niestety takich osób jest coaz więcej.
Ciekaw jestem, co by zrobiły, jakby zobaczyły JAK robi się dla nich posiłki w
knajpach albo chociaż produkty: chleb, mleko, wędliny itp.
Ale czego oczy nie widzą...
Niestety, prowadzi to również do różnego rodzaju wypaczeń:
Moja znajoma po urodzeniu dziecka kompletnie zwariowała. Odkażała pokój, cycka
dawała w maseczce na twarzy, przez kilka miesięcy NIKOMU nie pozwoliła
podchodzić do dziecka, dziadkom pokazywała wnuka z kilku metrów, SAM WIDZIAŁEM,
jak parzyła BANANA wrzątkiem!!! Kompletny odjazd.
No i po czterech latach wysłała dziecko do przedszola (jako kobieta „światła”
musiała przecież kontynuować karierę naukową). Ale... z kariery nici. Przez
następne trzy przesiedziała z notorycznie chorym dzieckiem w domu. Ją zwolnili,
a dziecku zrobiła krzywdę (do dziś jest chorowite i słabe).
Inny przykład:
- Duży dom, spokojnie mogący pomieścić kilka rodzin. Ale gdy teść zachorował
(rak jelita grubego) i trzeba było zrobić przetokę (woreczek na brzuchu na
kał), synowej zaczęło przeszkadzać. W sumie zaszczuła faceta. Szybciej, niż
powinien umarł.
- Dziecko przewijała tylko matka. Gdy zostało z ojcem, przewinąć musiała
sąsiadka.
- Moja kolezanka (tzw. topowy zawod, wyższe wykształcenie, taka „ą”, „ę”. Też w
typie obrzydliwca. I to głośniego. Ale jak sama z kibla wychodzi, rąk nie umye.
- Szyneczka, kurczaczek - ok. Ale jak przyniosłem takiej bażanta (całego) -
wywaliła go ukradkiem. Brzydziła się oskubać i wypatroszyć :-) Zresztą -
wystrczy popatrzeć, co się dzieje w święta, jak karpia trza zabić, hi, hi

Itd, itp.

Coś dla tych obrzydliwych. Wasze kupy śmierdzą tak samo, wiecie?
Przeglądaj więcej postów



Temat: Na co chorują bohaterowie popularnych seriali
powinni jeszcze mówić o prostacie i zaburzeniach z nią związanych. Istotnym
problemem jest także rak jelita grubego. Przeglądaj więcej postów



Temat: rak jelit
mam. jak się w google wpisuje m2pk to wyskakuje jako jeden z
pierwszych wynikow: www.tel-med.pl/pl/article/1/artykuly-
medyczne/51/rak-jelita-grubego Przeglądaj więcej postów



Temat: mam 24 lata i nigdy nie byłam u ginekologa
lekarz jak każdy inny
Po prostu Nie patrz na ginekologa jak na kogoś, kto patrzy na Ciebie i Twoje
"skarby" z lubieżną ciekawością. Patrzy bo musi, czy raczej wypadałoby
powiedzieć, chce, skoro taką sobie wybrał specjalizację Jeden patrzy tam, inny
tu, chociaż proktologiem nie chciałabym być , za to chwała, że są tacy, którzy
chcą. To też jest ogromny problem. Ludzie ze wstydu nie chodzą, a niestety rak
jelita grubego zbiera spore żniwo Dziewczyny, które mówią, że skoro nic nie
dolega, to po co chodzić do gin., muszą zdawać sobie sprawę, że kobietą rządzą
hormony, nierozerwalnie związane z tą dziedziną nauki. I te hormony, potrafią
narozrabiać. Rzeczywiście nie ma potrzeby chodzenia np. do neurologa, tylko po
to, żeby ów mógł kogoś wpisać na listę pacjentów. Niestety, tzw.sprawy kobiece,
to zupełnie inna sprawa, tym bardziej, że często owiana pewną tajemnicą,
przesądami czy zahamowaniami. Często młode dziewczyny są przekonane, że do gin.
chodzą same lafiryndy, które leczą się z coraz to nowych infekcji. Tutaj
najczęściej winę ponoszą rodzice, bardziej precyzując matki, które nie lubią
rozmawiać na TE tematy, mając cichą nadzieję, że dziewczynka/córka zostanie
uświadomiona na lekcji biologii, albo w ogóle same były tak wychowywane, że
wszystko,co związane z kobiecością/seksualizmem, traktowały jak karę czy coś co
nastąpi bo musi, ale niekoniecznie trzeba o tym mówić.

Dziewczyny, naprawdę, nie bójcie się ginekologa. Nawet jeżeli jest facetem, to
nie patrzy na was jak na obiekty seksualne i samice. Oczywiście, jeżeli czujecie
dyskomfort podczas wizyty, jeżeli lekarz zachowuje się niestosownie, rzuca
ciężkie dowcipy, robi dziwne uwagi, co się zdarza, to należy go zmienić. Ale
pamiętajcie, że to wasze zdrowie. Moja ciotka zmarła na raka szyjki macicy w
wieku 48 lat, potrzebował 2 lata, żeby ją zabrać. Mając jedyną córkę, nie
doczekała wnuków, a córka straciła matkę wtedy, kiedy jej bardzo potrzebowała.
Pracowałam kiedyś w klinice, była tam jedna pielęgniarka, cudown, ciepła
kobieta, do rany przyłóż. Niestety, kiedy już dowiedziała się, że ma raka, mimo
naprawdę dużych pieniędzy najbliższych, i ogromnego zaangażowania, było już za
późno. Zmarła po pół roku. Syn był w liceum, córka w 6 klasie. "towarzysz
rakowski" ma to do siebie, że w pewnej fazie, nie wybiera...biedny czy bogaty,
tak samo... Przeglądaj więcej postów



Temat: Gen prawdę ci powie
Gość portalu: zelazko napisał(a):

> Ladne sobie. Pan Zagorski pojechal na koszt koncernow
> farmaceutycznych, i co z tego mamy? A no leje wode bez
> zastanowienia. Przepisuje brednie jakie mu podsuwaja pod nos.
>
> Przyklad:
>
> Cytat Zagorskiego:
>
> "Rak płuc to zabójca numer jeden wśród wszystkich nowotworów w
> Ameryce. W 2003 roku prawdopodobnie uśmierci on ponad 157 tys.
> chorych. To więcej niż rak jelita grubego, piersi i prostaty
> razem wzięte."
>
> A powszechnie wiadomo ze prawda jest nastepujaca:
>
> "Tobacco use remains the leading preventable cause of death in
> the United States, causing more than 440,000 deaths each year
and
> resulting in an annual cost of more than $75 billion in direct
> medical costs." Zrodlo: www.cdc.gov/tobacco/issue.htm
>
> CDC to amerykanski Sanepid. Rozrzut liczb CDC (400 tysiecy) a
> Zagorskiego (157 tys.) jest tak wielki, ze szkoda gadac.
>
> Pan Zagorski twierdzi ze jest naukowcem z zawodu (sic!).
>
> Sugeruje p. Zagorskiemu znalezc jakas odpowiedniejsza prace
niz
> jezdzenie za granice na koszt zachodnich korporacji i dalsze
> wymiotowanie w gazecie bredni jakie mu pod nos podsuna.
>
> Jezeli p. Zagorski polknal bez zastanowienia taka bajeczke, to
> mozemy wyobrazic sobie wiarygodnosc i rzetelnosc jego
pozostalych
> informacji.
co to za gosc ten PAN zagorski ? Nigdy jak dotychczas o tym Panu
naukowcu w biuletynach naukowych USA nie pisano !!! Czyzby nowy
Nikodem Dyzma ??? Przeglądaj więcej postów



Temat: Gen prawdę ci powie
Gość portalu: jojo napisał(a):

> Gość portalu: zelazko napisał(a):
>
> > Ladne sobie. Pan Zagorski pojechal na koszt koncernow
> > farmaceutycznych, i co z tego mamy? A no leje wode bez
> > zastanowienia. Przepisuje brednie jakie mu podsuwaja pod nos.
> >
> > Przyklad:
> >
> > Cytat Zagorskiego:
> >
> > "Rak płuc to zabójca numer jeden wśród wszystkich nowotworów w
> > Ameryce. W 2003 roku prawdopodobnie uśmierci on ponad 157 tys.
> > chorych. To więcej niż rak jelita grubego, piersi i prostaty
> > razem wzięte."
> >
> > A powszechnie wiadomo ze prawda jest nastepujaca:
> >
> > "Tobacco use remains the leading preventable cause of death in
> > the United States, causing more than 440,000 deaths each year
> and
> > resulting in an annual cost of more than $75 billion in direct
> > medical costs." Zrodlo: www.cdc.gov/tobacco/issue.htm
> >
> > CDC to amerykanski Sanepid. Rozrzut liczb CDC (400 tysiecy) a
> > Zagorskiego (157 tys.) jest tak wielki, ze szkoda gadac.
> >
Z wyżej wymienionego cytatu jasno wynika że 440 tys. to wszystkie zgony
wynikające z palenia paierosów. Nie jest napisane że chodzi tylko o raka płuc.
Tytoń jest przecież przyczyna wielu innych chorób i zgonów z ich powodu, choćby
POCHP czyli przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (z ang. COPD). Liczba zgonów
z powodu tej choroby podobnie jak w przypadku raka płuc sięga tysięcy ludzi
rocznie. Nie rozumiem na jakiej podstawie gość portalu o pseudonimie jojo
założył, że cytowane dane CDC dotycza tylko raka płuc. Sugerowałbym, żeby głos
w dyskusji zawierały osoby dysponujace minimum wiedzy medycznej lub
przynajmniej podstawową znajomością języka angielskiego.
> > Przeglądaj więcej postów



Temat: Gen prawdę ci powie
Panie Zelazko
Gość portalu: zelazko napisał(a):

> Ladne sobie. Pan Zagorski pojechal na koszt koncernow
> farmaceutycznych, i co z tego mamy? A no leje wode bez
> zastanowienia. Przepisuje brednie jakie mu podsuwaja pod nos.
>
> Przyklad:
>
> Cytat Zagorskiego:
>
> "Rak płuc to zabójca numer jeden wśród wszystkich nowotworów w
> Ameryce. W 2003 roku prawdopodobnie uśmierci on ponad 157 tys.
> chorych. To więcej niż rak jelita grubego, piersi i prostaty
> razem wzięte."
>
> A powszechnie wiadomo ze prawda jest nastepujaca:
>
> "Tobacco use remains the leading preventable cause of death in
> the United States, causing more than 440,000 deaths each year
and
> resulting in an annual cost of more than $75 billion in direct
> medical costs." Zrodlo: www.cdc.gov/tobacco/issue.htm
>
> CDC to amerykanski Sanepid. Rozrzut liczb CDC (400 tysiecy) a
> Zagorskiego (157 tys.) jest tak wielki, ze szkoda gadac.
>

A czy Pan umie czytac?? W cytacie podanym przez Pana podana jest
szacunkowa liczba WSZYSTKICH zgonow spowodowanych paleniem!
Moze sie taak warto zastanowic zanim zacznie sie na kogos
najezdzac. Swoja droga, jakie to "polskie". Ot zawisc zalala
oczy??? ;)

PS. Papierosy to kropna trucizna powodujaca wiele chorob, ALE
akurat jesli chodzi o raka pluc, to akurat palenie wcale nie
jest tak ewidentna przyczyna. Przeglądaj więcej postów



Temat: Gen prawdę ci powie
Poziom panskiego listu jest taki, ze zastanawialem sie czy w
ogole zabierac glos.
Doszedlem do wniosku, ze poinformuje tylko czytelnikow tej
strony, ze danych na temat smiertelnosci w Stanach na raka pluc
nie podala mi zadna firma farmaceutyczna. Pochodza one z
tamtejszego National Cancer Insitute.
Slawek Zagorski
PS. A jesli uwaza mnie Pan za dyletanta na miare Michnika to
jest to dla mnie wylacznie komplement. Bardzo cenie wiedze
mojego naczelnego. SZ



Gość portalu: zelazko napisał(a):

> Ladne sobie. Pan Zagorski pojechal na koszt koncernow
> farmaceutycznych, i co z tego mamy? A no leje wode bez
> zastanowienia. Przepisuje brednie jakie mu podsuwaja pod nos.
>
> Przyklad:
>
> Cytat Zagorskiego:
>
> "Rak płuc to zabójca numer jeden wśród wszystkich nowotworów w
> Ameryce. W 2003 roku prawdopodobnie uśmierci on ponad 157 tys.
> chorych. To więcej niż rak jelita grubego, piersi i prostaty
> razem wzięte."
>
> A powszechnie wiadomo ze prawda jest nastepujaca:
>
> "Tobacco use remains the leading preventable cause of death in
> the United States, causing more than 440,000 deaths each year
and
> resulting in an annual cost of more than $75 billion in direct
> medical costs." Zrodlo: www.cdc.gov/tobacco/issue.htm
>
> CDC to amerykanski Sanepid. Rozrzut liczb CDC (400 tysiecy) a
> Zagorskiego (157 tys.) jest tak wielki, ze szkoda gadac.
>
> Pan Zagorski twierdzi ze jest naukowcem z zawodu (sic!).
>
> Sugeruje p. Zagorskiemu znalezc jakas odpowiedniejsza prace
niz
> jezdzenie za granice na koszt zachodnich korporacji i dalsze
> wymiotowanie w gazecie bredni jakie mu pod nos podsuna.
>
> Jezeli p. Zagorski polknal bez zastanowienia taka bajeczke, to
> mozemy wyobrazic sobie wiarygodnosc i rzetelnosc jego
pozostalych
> informacji.
Przeglądaj więcej postów



Temat: "Mapa" forum
login: ls48
imie: Lidia
miasto: Poznań
Mąż zmarl 16 czerwca 2008 r. Rak jelita grubego i wątroby Przeglądaj więcej postów



Temat: bezpłatne testy nowotworowe
bezpłatne badania profilaktyczne
Bezpłatne badania profilaktyczne wczesnego wykrywania raka jelita grubego można
zrobić w: Centrum Medycznym Medicor w Rzeszowie, ul. Jagiellońska 2/4;
Wojewódzkim Szpitalu Podkarpackim w Krośnie, ul. Korczyńska; Spec-Medzie
Zespole Poradni Specjalistycznych w Krośnie, ul. Lewakowskiego i w Szpitalu
Wojewódzkim w Przemyślu.

Anna Gorczyca. Dlaczego warto skorzystać z bezpłatnych badań przesiewowych dla
wczesnego wykrywania raka jelita grubego?

Marek Zubrzycki, lekarz koordynujący program badań w szpitalu wojewódzkim w
Przemyślu: Bo jest to drugi pod względem częstotliwości występowania nowotwór w
Polsce, a wykryty we wczesnym okresie, daje się leczyć ze świetnymi
rezultatami: zmiany są najczęściej niezłośliwe i łatwo usuwalne. Jeśli poddamy
się badaniom profilaktycznym i nie zostaną stwierdzone zmiany w jelicie, mamy
około 10 lat spokoju.

Kto powinien się zbadać?

- Rak jelita grubego występuje częściej u osób dojrzałych, dlatego badania są
adresowane do 50-65-latków. Powinny z nich skorzystać także osoby w wieku 40-65
lat, u których w bliskiej rodzinie rozpoznano ten typ nowotworu, nawet jeśli
czują się zdrowo, nie zaobserwowali u siebie żadnych niepokojących objawów.

Czyli jakich?

- Rak jelita przez długi czas trwania choroby przebiega bezobjawowo, dlatego
jego leczenie w stanie zaawansowanym jest trudne. Koniecznie trzeba zasięgnąć
opinii lekarza, jeśli ktoś ma uporczywe bóle brzucha, nagle występujące
zaparcia albo biegunki, krwawienia.

Czy powinien również skorzystać z tych badań profilaktycznych?

- Nie. Te badania są dla osób, które nie mają żadnych objawów, czują się
zdrowe.

Podobne badania przeprowadzaliście w poprzednich latach. U ilu osób wykryliście
raka?

- Każdego roku średnio u dwóch-trzech. Choroba przebiegała bez żadnych objawów.

Do kiedy będą trwały badania, ile osób może z nich skorzystać?

- Mamy podpisaną umowę na 300 badań, powinnyśmy je zakończyć do końca roku.
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,2840894.html
Przeglądaj więcej postów



Temat: colon cancer
szczegolnie u brzydszej polowy swiata rak jelita grubego scieje spustoszenie, wiec wysylac panow do
lekarza...
a kotlecik zamiast w mace w otrebach... Przeglądaj więcej postów



Temat: krew w kale
krew w kale
Drugi dzień pokazuje mi się krew w kale. Wiem, że przy tym leczeniu
pojawiają się hemoroidy ale może i rak jelita grubego. Macie podobne
doświadczenia? (Cienkie stolce mam już od jakiegoś czasu...) Przeglądaj więcej postów



Temat: Jak rozpoznac raka jelita grubego lub odbytu?
Może inaczej napiszę. Jak można zinterpretować słowo dwukropek / cancer /bo
razem z rakiem śmiesznie brzmi. Przyzwyczajona jestem do określenia po łacinie
-Rak jelita grubego - carcinoma coli et recti. Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak jelita grubego - szukam dobrego specjalisty!!!
Łódź - prof. Dziki
Wrocław - dr bębenek

coś ostatnio rak jelita grubego często atakuje na forum... ale głowa do góry,
mój tata jest prawie 2 lata po operacji i wszystko jest ok! Przeglądaj więcej postów



Temat: Pozegnanie MAmy dzis 22.12.2007
Bea sciskam Cię mocno sił zycze
13.06.2007 zmarła moja teściowa - rak jelita grubego z przerzutami
30.06.2007 zmarła moja mamusia - rak płuc
10.10.2007 zmarła moja ciocia - rak żołądla

dziadek - rak wargi i wezłów chłonnych walczy Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak jelita grubego
Mam tylko jedno pytanie ,czy lekarz prowadzący/jaka specjalność/ zgadza się na
te badania i tak często, czy wykonujesz je częściowo prywatnie.Wiem ,że przepisy
w tym zakresie/ rak jelita grubego/ nie są jednoznaczne.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak jelita - u kogo leczyć w Krakowie?
W tej sytuacji (rak jelita grubego nieleczony przez trzy lata od
diagnozy), to chyba najlepiej na Jasną Górę. Przeglądaj więcej postów



Temat: rak jelita grubego-proszę oświećcie mnie
Musisz porozmawiać z lekarzem tylko on mając przed soba wyniki jest w stanie ci
cos powiedzieć więcej. Musiz wiedzieć jedna ze rak jelita grubego to ciezka
choroba i musisz działać rozważnie i szybko Przeglądaj więcej postów



Temat: markery/ rak jelita grubego
markery/ rak jelita grubego
Czy markery zawsze oznaczają obecność raka?

Mama ma markery 18,8 rok po operacji jelita grubego. Lekarka kazała badać je
co 2 m-ce ale nic poza tym :|

Co powinniśmy robić? Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak jelita cienkiego-proszę o pomoc.
Mamy onkologię w Płocku-można to tak nazwać-daja tam chemię.,ale
lekarz specjalista jest tylko jeden i specjalizuje się tylko w
piersiach.Inni to pseudo onkolodzy.
Jeśli chodzi o Warszawę to po doświadczeniach w Płocku napewno
zawiozę tam mamę,ale niestety muszę czekać na ten niszczęsny wynik.
Dizś znowu dzwoniłam i niestety wyniku brak.
Tylko pierwszy raz byli dla mnie mili.
Tłumaczono mi ,że 3 raz (nakładają barwniki)chyba tak to się mówi i
nic im nie wychodzi.
Doszukują się czerniaka,a ja mam nadziję po tak długim czekaniu,że
się im to nie potwierdzi.
Po tej ostatniej operacji na jelito cienkie mama jest bardzo słaba.
Można powiedzieć,że sama nie chodzi-wymaga asekuracji.
Po operacji był obrzek płuc,potem oczywiście problem z komorą serca
i nerkami.
Efekt jest taki,że musi brać już do konca życia leki na serce i
nerki.
Bierze również leki neurologiczne po udarze mózgu i w sumie jest
tego wszystkiego 14 leków.
Moja mama naprawdę bardzo wiele już przeszła w ciągu niecałych 3
lat,a ma 78 lat i jak dotąd naprawdę była bardzo dzielna.
Ale teraz jest koszmar wcale nie chce wyjść z łóżka.
Mało je,ale to jest efekt usunięcia dużej ilości jelita.
A najgorsze jest to ,że wycinając guż który całkowicie zasłaniał
światło zostały tam jescze małe guzki,bo jak lekarz określił nie
mogli wyciąć przeciez całego jelita.
I być może mnie sie tylko wydaje ,ale po posiłakach bardzo dużo czka
a tak było w pierwszym stadium przy tym dużym guzie.
Potem ograniczony rodzaj potraw bo nudziło,potem to już zaczęły się
wymioty,ogromne ilości o strukturze zielonej zmielonej trawy o
przeokropnym zapachu.
Leczyli ją jednocześnie na kamienie i żołądek,żadne badania nic nie
wykazywały.
Aż tak bardzo osłabła,że poztanowili zoperować.
Przed operacją ponaznaczli miejsca na stomię-bo byli pewni,że to rak
jelita grubego,ale sie pomylili.
I dla tego mam cichą nadzieję,że teraz nie dając mi nadziei też się
pomylą.
I nadal czekam na efekt wyniku -teraz mam dzwonić w środę.
dzieki -pozdrawiam
Przeglądaj więcej postów



Temat: Chemioterapia po operacji jelita
Smoga na pewno pojawił się jeden albo kilka polipów w jelicie grubym. Dlatego
krew utajona. Nie piszesz jaki to był rak jelita grubego. Jeżeli gruczolakorak
no to polipy się odradzają i trzeba je usuwać robiąc kolonoskopię,żeby się znowu
nie przekształciły. Przeglądaj więcej postów



Temat: Czy komus się udało?
myślę,że mogę powiedzieć o sobie na dziś-tak,udało mi się,
radioterapia,resekcja-przednia rak jelita grubego,bez chemii,
minęły dwa lata, wierzę w następne, Przeglądaj więcej postów



Temat: przerzuty do wątroby/rak jelita grubego a XELODA
przerzuty do wątroby/rak jelita grubego a XELODA
witajcie,
XELODA w tabletkach - czy ktoś z Was stosował ją jako chemioterapię
DRUGIEGO rzutu przy raku jelita grubego z przerzutami do wątroby?
Krótka historia:
Guz jelita a wlaściwie okrężnicy operowany w 09/2007, w 10/2008
operowana wątroba + termoablacja z powodu 3 małych przerzutów.
Niestety w międzyczasie pojawiły się nowe przerzuty - znowu 3 szt.
Po pierwszej operacji z 2007 stosowana była chemioterapia wlewna
dwudniowa przez pół roku m.in. Fluorouracyl, Oxaliplatyna (po niej
nastapiła silna neuropatia-brak czucia w stopach), więc w II rzucie
zastosowano miesiąc temu Xelode (tabletki na 3 tygodnie + 1 tydz.
przerwy), poprzedzono to Campto 340 (wlew 90 min) i takich cykli
miało być kilka, lecz po dzisiejszej wizycie powiedziano, że
proponuje się powrót do wlewów dwudniowych Fluorouracylu z czymś,
tym razem bez oxaliplatyny, która akurat tacie wtedy bardziej
zaszkodziła niż pomogła. Tata nie chce się zgodzić na ponowne wlewy
bo je ogólnie (wymioty, biegunka) i dwudniowy pobyt na oddziele źle
znosi. Nie wiadomo dlaczego lekarz nagle rezygnuje z cyklów Xelodą,
który miesiąc temu sam zlecił....powoływal się na problemy z NFZ,
lecz NFZ twierdzi, że nadal refunduje lek, jesli jest wskazany przez
lekarza na dane schorzenie.

Na co stosowaliście Xelodę i z jakim skutkiem? Tata ogólnie po
Campto z Xelodą nieźle się czuł, choc jest dopiero po I cyklu,
badanie krwi bardzo dobre, ALP nieco podwyższone, tylko CEA od
stycznia rośnie jak zwariowane; o 40 co miesiąc, teraz ma 160 :(
Doradźcie proszę co robić....
TK sprzed miesiąca wykazało, że przerzuty nieznacznie się
powiększają.
Z powodu dobrych wyników krwi i ogólnie dobrego samopoczucia może i
jest jakaś szansa przedłużenia życia nie wiadomo o ile, lecz widzę,
że lekarze są niezdecydowani, próbują...zbywają ciężko chorego...mam
wrażenie, że potrzebują ten lek może dla innego pacjenta i dlatego
nagle diametralnie zmieniają swą decyzję i sposób leczenia wbrew
odczuciom pacjenta....czasem brak mi słów.

Czym z chemioterapii leczycie przerzuty do wątroby po operacji
jelita grubego? Bardzo proszę o wszelkie info. Przeglądaj więcej postów



Temat: czy po wycięciu czerniaka podróżować?
Czyli jednak sa rozne opinie. Oczywiscie przede wszystkim rozmowa z
lekarzem-onkologiem. Nie wiem skad w Polsce nawet wsrod lekarzy opinie o
"szkodliwosci" zmian klimatycznych itd. Poniewaz bylam i jestem leczona w
Stanach (czerniak III Clark), wiec moge przedstawic to, co wiem od tutejszych
lekarzy. Otoz - zadnych przeciwwskazan. Przy zdiagnozowanym czerniaku obowiazuja
OCZYWISCIE zaostrzone srodki ostroznosci, czyli kremy-blokady o jak najwyzszym
spf.(40 to absolutne minimum), przebywajac w pelnym sloncu najlepiej jest miec
na glowie kapelusz oslaniajacy rowniez z choroba,twarz, przewiewne ubranie z
dlugim rekawem, dlugie nogawki lub dluga spodnice. Ludzie w Australii, czy
poludniowych stanach USA rowniez choruja na czerniaki, a zyja w sloncu 365 dni w
roku. Odpowiednia profilaktyka, swiadomosc zagrozenia i wiedza na temat tej
choroby powoduje, ze jednoczesnie maja najwyzszy wskaznik wyleczen z tej choroby
(90%). Pytalam kilka lat temu przy okazji wlasnej choroby lekarza o ewentualne
podroze - zadnego zwiazku z choroba, zadnego problemu. Kolega wlasnie niedawno (
w grudniu) zakonczyl pomyslnie kolejna ponad polroczna chemioterapie, operacje
zespolenia jelit (po uprzednim wylonieniu stomii-rak jelita grubego), wlasnie w
tej chwili odpoczywa na Florydzie z zona i synkiem. Kolejny raz : lekarze nie
widzieli absolutnie zadnych przeciwwskazan do zmiany klimatu, zyczyli udanego,
relaksujacego pobytu. Zreszta o ile dobrze pamietam to albo tu na tym forum,
albo jeszcze na onkolink, jakis lekarz (polski przeciez) odpowiedzial komus, ze
zmiana klimatu nie ma wplywu na chorobe, czy raczej proces rekonwalescencji.
Widac sa rozne szkoly. Porozmawiajcie z lekarzem, ale jednoczesnie nie
zapominajcie o dobrym stanie ducha i psychiki, ktore sa rowniez bardzo waznymi
czynnikami w leczeniu. Jesli mama po lyzeczkowaniu bedzie sie czuc dobrze
(ostrzegam-dosc dluga podroz samolotem) to osobiscie nie widze przeszkod aby
mama mogla spelnic swoje marzenie o dlugo planowanej podrozy. Oczywiscie decyzja
nalezec bedzie do mamy i OCZYWISCIE po rozmowie z lekarzem.
Pozdrawiam Przeglądaj więcej postów



Temat: C19; Ca recto-sigmae. St.p.oper.??
Rak jelita grubego. Stan po operacji.

Przeglądaj więcej postów



Temat: rak jelita grubego
Witam. M am podobny problem jak Ty . Mój tata w tej chwili przeżywa swe ostatnie
dni(rak jelita grubego z przerzutami go zjada)
.Wiem co czujesz> wyrazy głebokiego współczucia,trzymaj sie jednak bo zycie
toczy sie dalej.ela
Przeglądaj więcej postów



Temat: Do marzenki 3007 :))
Do marzenki 3007 :))
Witam Cie bardzo serdecznie!Wiesz co zawsze powtarzam znajomym i obcym ?"dla
mnie nie ma rzeczy niemożliwych, są czasami tylko trudno dostępne". Czy
wiesz,że tak naprawdę to nowotwory kochają ludzką psychikę?Organizm swoją
drogą ale gdy Ci siada psychika to rak jest w siódmym niebie.Rak uwielbia gdy
sie poddajesz i myślisz "chyba umrę"!.Dlaczego tak piszę?Byłam przy śmierci
mego brata.Zmarł we wrzśniu 2005 -rak jelita grubego.Walczył jak 100%
komandos.1 maja świętowałby 40 lecie swego życia.Dziś chodzę na Jego grób i
klne jak cholera,że tak sie stało.Chciałam Ci tylko powiedzieć,że brat nigdy
nie wątpił w chemie czy też lekarzy.Leczyli Go specjaliści z Onkologii we
Wrocławiu.Zajmował się Nim dr Calik, który mówił,że nigdy w życiu nie widział
tak pozytywnie nastawionego faceta.Brat gdy dostawał chemie to nie myślał o
tym czy wyjdą Mu włosy czy skóra odejdzie.Niestety żartował sobie z raka jak
tylko mógł.Wyniki miał dobre, stężenie antygenu spadało jak diabli. Wogóle
traktowaliśmy tę Jego chorobe jako stan przejściowy-nie było użalania sie nad
tym.On sam mówił,że to chwilowe i już.W klinice byli z niego dumni,że
przyjeżdża na chemie , czyta książke, i żartuje z chorób.A był to rak
złośliwy, choć miał ogromne sznase na ratunek...gdyby nie pomysł żony na
wejście na Zamek Chojnik-Cieplice.Po zejściu dostał zapalenia płuc.Więc
przyczyną śmierci było właśnie to!!!Cholera mnie taka bierze,że wlazł
tam...bo wszystko było na dobrej drodze-lekarze ręce zacierali,że po
zabiegu "dziada" już nie będzie{dziad -określenie przez lekarzy na
nowotwór].Marzenko, nie poddawaj sie proszę Cie z całych sił.Przyjedź do
wrocławia, popytaj w Klinice.Może spróbuj do tego lekarza dr Calika?zawsze to
doradzi do kogo podejść.Rozpisałam sie za dużo.Pozdrawiam Ciebie i
forumowiczów.Szkoda,że tak późno natrafiłam na to forum. Przeglądaj więcej postów



Temat: Złośliwy rak jelita grubego....pomocy!!!
Złośliwy rak jelita grubego....pomocy!!!
Przeglądaj więcej postów



Temat: "Diety oczyszczające - czysty mit?"


| "Jeff" <jeff.k@vp.pla ĂŠcrit dans le message de news:
| 7a5f.00000119.45782@newsgate.onet.pl...
| Hmmm.....z rysow tawarzy na zdjeciu mozna podejrzewac, ze "Krycha" miala przodkow
| Inuitow lub Mongolow....
| Byc moze dlatego dieta jej sluzy...

| o swoich przodkach to ty lepiej nic nie pisz , bo moga cie zamknac - jako okaz
| oczywiscie :)

A ciekawe, jakich przodków ma dzisiejsza polska młodzież, skoro nie toleruje
glukozy:  "Epidemia otyłości szerzy się wśród polskich dzieci"
http://nauka.pap.com.pl/demo/index.html


Może nie każdy trafi do tekstu:
-----------------------------------------Cytat:
06-12-2006 18:54
Epidemia otyłości szerzy się wśród polskich dzieci
6.12.Warszawa (PAP) - Niemal 16 proc. dzieci i nastolatków w
Polsce cierpi na nadwagę lub otyłość. Ma to dramatyczne
konsekwencje zdrowotne, takie jak wzrost zachorowań na cukrzycę
typu II i nadciśnienie w młodym wieku - alarmowali lekarze na
konferencji prasowej, która odbyła się w środę w Warszawie.

"Otyłość jest obecnie uznawana przez Światową Organizację Zdrowia
za najpoważniejszy problem zdrowia publicznego. Sytuacja
epidemiologiczna związana z nadwagą i otyłością jest bowiem
alarmująca" - podkreślił prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu
Żywności i Żywienia w Warszawie.

Statystyki wskazują, że w ciągu ostatnich 20 lat występowanie
otyłości wzrosło trzykrotnie. Obecnie na świecie nadwagę lub
otyłość ma ponad połowa dorosłych i jedna piąta dzieci, a problem
samej otyłości dotyczy jednej trzeciej dorosłych i 6 proc. dzieci.
W Polsce odsetek osób otyłych wynosi 20 proc., a osób z nadwagą i
otyłością - ponad 50 proc. Problem z nadliczbowymi kilogramami ma
niemal 16 proc. dzieci i młodzieży w wieku szkolnym.

Według prof. Jarosza, "roczny wskaźnik wzrostu otyłości u dzieci
jest obecnie 10 razy większy niż w roku 1970". Jeśli tak dalej
pójdzie, w roku 2010 problem otyłości będzie już dotyczyć 10 proc.
dzieci.

Jak wskazują statystyki, otyłość skraca przewidywaną długość
życia, a w Europie 1 mln zgonów rocznie ma związek z otyłością i
jej powikłaniami. Według prognoz Brytyjskiego Ministerstwa
Zdrowia, jeśli światowa epidemia otyłości nie zostanie
powstrzymana, to do roku 2050 średnia długość życia może się
skrócić o 5 lat, zaznaczył prof. Jarosz.

"Musimy sobie powiedzieć jednoznacznie, że otyłość jest chorobą" -
 zaznaczył badacz. Sama przyczynia się też do wielu przewlekłych
schorzeń, takich jak choroby układu krążenia, cukrzyca typu II,
różne nowotwory złośliwe, np. rak jelita grubego, trzustki, rak
piersi i prostaty, zwyrodnienia układu kostno-stawowego i
stłuszczenie wątroby.

Jak mówiła dr hab. Joanna Książyk z Centrum Zdrowia Dziecka w
Warszawie, jeżeli otyłość pojawia się wcześnie, to w wieku 30 lat
dana osoba może mieć już problemy z układem krążenia czy
nietolerancją glukozy. Rodzice powinni pamiętać, że proces
miażdżycowy zaczyna się już w wieku niemowlęcym, podkreśliła
badaczka. Dlatego tak ważne jest, by przynajmniej do 6. miesiąca
życia matka karmiła dziecko piersią, gdyż zmniejsza to znacznie
jego predyspozycje do otyłości i miażdżycy w przyszłości.

Według prof. Jarosza, przyczyny epidemii otyłości są bardzo
złożone. W grę wchodzą tu m.in. rozwój społeczno-ekonomiczny i
polityka gospodarcza. Ale najważniejszą rolę odgrywają tu złe
nawyki żywieniowe i brak aktywności fizycznej. Dlatego w walce z
otyłością ważną rolę mogą odegrać programy edukacyjne na temat
prawidłowych zasad zdrowego żywienia skierowane do rodziców,
dzieci i szkół.

Wśród błędów najczęściej popełnianych przez rodziców w żywieniu
dzieci dr Książyk wymieniła przekarmianie niemowląt związane z
mitem, że zdrowe dziecko to dziecko pulchne, przyzwyczajanie
dzieci do przekąsek między posiłkami, zwłaszcza przekąsek
niezdrowych, określanych jako "śmieci", bogatych w tłuszcze, cukry
i sól (np. chipsy, słodycze), podawanie do picia słodzonych soków,
zamiast soków wyciskanych ze świeżych owoców i warzyw.

Jej zdaniem, dużym błędem w żywieniu dzieci, a zwłaszcza
nastolatków, jest też pozwalanie, by wychodziły do szkoły bez
śniadania i nie zabierały ze sobą tzw. drugiego śniadania.(PAP)

jjj/ krx/
-------------------------------------------Koniec.

Przeglądaj więcej postów



Strona 2 z 3 • Znaleziono 178 postów • 1, 2, 3