Czytasz posty znalezione dla frazy: Rak żołądka





Temat: Rak żołądka ponownie
Rak żołądka ponownie
Tym razem ja będę się zmagała z rakiem żołądka u mojego taty- gruczolak, ale
operacyjny.
Diagnoza postawiona 2 tygodnie temu, na operacje musimy czekac do 27 kwietnia
w Łodzi, w Koperniku.

Albo: zrobic ja małym miejskim szpitalu, lekarze sa gotowi.
Tata (74lata) czuje sie dobrze, ma apetyt, nic go nie boli.

Co radzicie?
Przeglądaj więcej postów





Temat: Rak żołądka ponownie
TRZYMAM KCIUKI i nalezy wierzyc, że wszystko pójdzie ok. że to
przypadek resekcyjny!!! Badz z Tatem jak najwiecej i spraw by myslał
pozytywnie! Daj znać jak juz cos bedzie jasne, a ja będe o Was
pamiętać w modlitwkie...rak zoładka z racji tego, ze Mój Tata z nim
walczył zawsze na tym forum bedzie we mnie budził najwiecej emocji,
ale jednoczesnie sama przed soba potrzebuje przykładów, że z rakiem
zołądka da się wygrać!!! Przeglądaj więcej postów





Temat: Moj tatus umarl o 5:30
Wyrazy współczucia, wiem co czujesz ja przez to przechodziłam
prawie 10 m-cy temu (nieoperacyjny rak zoładka) i gdy pisałas o
objawach - duze wodobrzusze, nawet po odbarczeniu wody brak
mozliwosci diagnozowania, sonda i brak poprawy to miałam przed
oczami 3 ostatnie dni zycia Tatusia...bałam się,że wkrótce i ty na
forum napisze, ze Twój Tata też odszedł no i dziś jak zobaczyłam
wpis nie myliłam się...tak zaawnsowane wodobrzusze pogarsza
wydolnosc oddechowoa, prace serca i jeszcze do tego krwotok
wewnetrzny niestety to postepuje szalenczo szybko, stad jak
napisałas od wykrycia mineło zaledwie 3 tyg. u nas tez gdy pojawiło
sie wodobrzusze potem mineło 3 tyg. do dnia Tatusia śmierci. Musisz
byc dzielna, wspierać Mamę, ale tez wiedz, ze tu u ludzi na forum
mozesz liczyć na wsparcie! Zawsze mozesz napisac na praywtnego
maila. Nam pozostaje modlitwa i swiadomość, że już nasi bliscy nie
cierpią i sa w lepszym świecie, gdzie nic już nie boli... a ich
obecność poczujemy w zyciu nie raz! Trzymaj sie dzielnie i mimo
bólu jaki jest w Tobie pamietaj o tym,że Tata dał Ci zapewne wiele
wspaniałych wspomnien i te pielegnuj najbardziej!!! Przeglądaj więcej postów



Temat: krwawienia....
Znowu ten "enter"....
Moja mama (nieoperacyjny rak żoładka-historia juz na tym forum
była), jest po chemii-ta nic nie dała, po naswietlaniach w marcu-
zmiejszenia węzłow chłonnych, i dodatkowe naswietlania w sierpniu (5
naświetlań). wszystko paliatywnie. w sierpniu naswietlana miała
okolicę wpustu. Od wczoraj pojawiły się krwawienia. poczatkowo
myślelismy, że to z powodu zatwardzeń-mama bierze czopki glicerynowe-
ale jest to raczej kobieca sprawa. Mama okres zgubiła kilka lat
temu...teraz ma 62 lata i do tej pory kłopotów ginekologicznych nie
było.
Raka sklasyfikowano jak T-4 N-2 M-0
Wiem , że są zmiany na nadnerczu, rak nacieka na przeponę, naczynia
krwionośne itp, jakieś zmiany w jelicie?wątrobie? bo lekarze sami
nie wiedzieli po USG . Jest woda w otrzewnej (ale na razie nie jest
jej duzo i nie było potrzebne odbarczanie).
Czy ktos z czyms takim sie spotkał?
Czy to może byc kolejny przerzut?
Krew jest czystoczerwona, nie ma jej wiele ale jednak sie pojawia i
do tego są lekkie pobolewania w brzuchu.
Mama nie chce słyszeć o konsultacji na oddziale paliatywnym-mimo
dobrych opini o tym oddziale po jej ostatnim pobycie.
Ogólnie stan psychiczny sie zmienił....mama nie chce z nikim sie
spotykac...jest płaczliwa...staramy sie aby nie myśłała o chorobie,
ma teraz wnuczkę na wakacjach aby miec jakies zajecie.
Poza tym jest fizycznie ok, mama chodzi, sprzata, robi zakupy
(oczywiście w granicach swoich możłiwości).
napiszcie co o tym śadzicie.
Pomóżcie.
Aneta
Przeglądaj więcej postów



Temat: ziołowy lek ALVEO firmy Akuna-czy ktoś słyszał????
To Twój wybór, ale nie ma takiego cudownego srodka!!! wszystkie te
srodki to tylko zerowanie na nieszczesciu ludzi.Mój Tatus tez
stosował rózne srodki bo jego siostra, kuzynka z USA przysyłała a to
sok NONI,a to Vilcacora, BioBran 1000, Flavon, krzem itp. i naprawde
nie dało to efektów. Tylko standardowe leczenie ma przy raku sens -
chorurgia, radioterapia i chemia, tylko to daje szanse!!! A biorac
chemie owszem mozna zadbac o oczyszczenie i zregenerowac siły wg
mnie lepiej działał BetaGlukan (i duzo tanszy) oraz Spirulina i
Iskial, witamina C 1000, selen+wit. E bo tata rzez cały czas brania
chemii (a miał te naprawde silne) nie miał problemów z zaniskimi
wynikami. Nie wierz naprawdę w żadne cudowne środki wiem to na swoim
przykładzie, nawet niektóre wciaz mi zostały, notabene ostatnio
rozmawiałam z jednym takim dystrybutorem opowiedziałam historie Taty
(zaawansowany i nieoperacyjny rak zoładka) i sam przyznał mi
rację,że to suplementy które nie zwalcza raka a zalecił mi je
wykorzystac profilaktycznie ciekawe ze stosujac takie same dawki a
nawet wieksze niz te które Tata miał stosowac walczac z rakiem...:-
((( Smutne to,że wciaz sa tacy ludzie co wpierają,że można kupić coś
co uzdrowi nas z raka...KŁAMSTWA zreszta było sporo programów na ten
temat w TV i m.in. jeden dotyczył Alveo, to zwykłe naciągactwo!!!
Mój Tatus odszedł po 20 m-cach walki z rakiem zoładka i jakoś nie
zapobiegło to wznowie i przerzutom. Niestety takie sa realia, a na
forum sa takze inne watki na ten temat sprawdz w archiwum i
przekonasz sie,że moja opinia nie jest pojedyncza. Przeglądaj więcej postów



Temat: pocieszcie..
No własnie u nas było podobnie...Mój Tatuś 15.02.2007 wykryty rak
zoładka w stadium zawansowanym, nieresekcyjny (były 2 próby jego
wyciecia, bo po chemii była duza reemisja) a ja wciaz mam w domu
badanie USG z 28.12.2006 a wiec na 7 tyg. przed diagnozą, że
wszystko jest ok. Wyniki morfologii z 28.12.2006 były rewelacyjne i
lekarz rodzinny stwierdził "okaz zdrowia" tylko, że Tatuś potem juz
coraz mniej jadł i nagle zaczał chudnąć...namówilismy go na badania
w szpitalu tym razem w Warszawie w MSWiA (ja mieszkam koło Jeleniej
Góry) i dopiero tam zrobiono pełną diagnostykę. Ah a OB mój Tata
miał wówczas 5...wszystkie paramtery włacznie z markerem np. CEA
bardzo dobre, CEA wynosił 0,7 także tez nie mielibysmy zadnych
wskazan do niepokoju, a jednak... Takze nauczyłam sie już, ze mozna
mieć dobre wyniki (Tata cała chemie miał dobre wyniki morfologii,
moczu) i rak moze sie rozwijać...NIESTETY :-( Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żołądka - dieta, suplementy, chemia, apetyt
Rak żołądka - dieta, suplementy, chemia, apetyt
Mój tata choruje na raka żoładka. W listopadzie mial totalną
resekcję żołądka. Tydzień temu miał pierwszą chemioteriapię,
podawaną przez 5 dni. W domu jest od poniedziałku. Wiem, ze powinien
teraz się dobrze odżywiać. Problem w tym, że nie ma w ogóle apetytu.
Robimy z mamą co możemy, ale ojciec odmawia jedzenia. W poniedziałek
jeszcze jadł, prosił nawet o to na co miał ochotę. Od dwóch dni nie
je prawie nic. Wczoraj zjadł kubek kisielu i dwa pulpety cielęce.
Dzisiaj wypił troche barszczu i zjadł jedno uszko i mały kawałek
jabłka gotowanego. Często wymiotuje jakąś taką czarną
mazią....Niewiele nawet pije, troche wody i herbaty. Nie chce też
tknąć nutri drinków, które niby miały mu zaostrzyć apetyt. Mam
nadzieje, że to chwilowe złe samopoczucie, spowodowane chemią, ale
bardzo chciałabym mu pomóc. Są jakieś sposoby na polepszenie
apetytu? A co z suplementami, takimi jak selen na przykład?
Słyszałam, ze mogą osłabić działanie chemioterapii? Czy to prawda? Z
góry dziękuje za odpowiedzi i świątecznie pozdrawiam. Przeglądaj więcej postów



Temat: jeszcze jedna dusza z Lublina...,
Widzisz kazdy przypadek jest inny, kazdy inaczej reaguje na
leczenie...prawda jest taka, ze w momencie przerzutów sprawa sie
komplikuje, a skoro sa one w watrobie i w kosciach (nalezałoby to
jeszcze potwierdzić dalszymi badaniami) to choroba będzie sie
rozszerzała a to oznacza, ze mozemy mówić o leczeniu
paliatywnym...wiem to słowo kiedys mnie przerazało, gdy Tatus
zachorował na raka zoładka nieoperacyjnego, ale wiem dzis ze w
stadium zaawansowanym, kiedy nastepuja przerzuty niestety nie ma juz
mowy o innych formach leczenia...tyle tylko ze dzieki chemii mój
Tata któremu dawano 3 m-ce zycia, bo ciagle słyszałam ze rak zoładka
jest odporny na chemie, a jednak Tatus reagował, a jednak choroba
sie cofała i to znacznie a Tatuś żył jeszcze 20 m-cy z czego 19,5 m-
ca spokojnie jadł, spacerował, jezdził autem, smiał sie i marzył a
to dla mnie był najważniejsze!!! Trudniejsze były ostatnie 2
tygodnie, a najgorsze ostatnie 3 dni ale cóz i tak dziekuje Bogu, ze
nie cierpiał długo. Ty ciesz sie kazdą chwilą z Tatem, wspieraj go i
wlacz o badania i dalsze leczenie, bo jesli zmiana na watrobie jest
nieoperacyjna i jeśli będą potwierdzone przerzuty na koście
rokowania niestety nie beda najlepsze i pewnie podswiadomie to
wiesz, ale jak kazdy (ja tez tak robiłam) szukasz nadziei...pamietaj
o jednym Nadzieja umiera ostatnia!!! Przeglądaj więcej postów



Temat: Jak przetrwać chemię?
Witaj!
Moja mama niestety często ma biegunki po chemii. Pomagają jej tabletki-enterol,
je bardzo często kleiki ryżowe, lekkostrawne zupy, jagody oraz pije herbatę z
jagód. W którymś z wątków ( chyba rak żołądka ) był podany zestaw ziół na
biegunkę.
Pozdrawiam i życzę zdrówka
Ewa Przeglądaj więcej postów



Temat: Co jeszcze przeciwbólowego??
Moja mama (rak żóładka) równiez bierze dexametazon (ma zmiany na
nerce) do tego furosemid i spironol(nie pamietam dokładnie nazwy
tego drugiego leku...)niestety opuchlizna (od pasa w dól)jest
nadal . leki nie pomagają-najbardziej opuchnięte są stopy. Lekarz
stwierdził(wykluczono wodę-raz była juz odbarczana)że to zmiany
chorobowe...czy są jeszcze jakies srodki, dodam że stopy bardzo
bolą nawet jak mama leży nie wspominając o chodzeniu.
A.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żoładka - jak pomóc??? i gdzie
Rak żoładka - jak pomóc??? i gdzie
Czytam was jakiś czas, kolezanka bardzo dobra znajoma rodziny ma raka, nie
znam szczegółów dokładnie, ciezko o tym rozmawiać z najblizszą rodziną. Ale
nie chcę tylko pytać, chciałabym jakoś pomóc.
Dziewczyna jest młoda, ma 34 lata, córeczkę, trafiła do spzitala z bólem
brzuch teraz jest po opercji w zwykłym miejskim szpitalu, źle sie stało że
tutaj, ale nikt nawet nie przypuszczął że tak sie skończy.
Moze dziś bede mieć wyniki jej badania mikrobilogicznego, ale co to zmieni,
ma raka z przerzutami.
Czy ktoś to przechodził??? Gdzie sie udac kto nie da wyroku i spróbuje
pomóc??? Jesteśmy z okolic Katowic. Pomózie proszę:((
Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żoładka - jak pomóc??? i gdzie
Napisz wiecej....na czym polegał zabieg????Czy to karmienie jest do żoładka czy
dojelitowe. Moja mama ma raka żoładka ale my jestesmy bliżej Bydgoszczy. Jeśli
chodzi o południe kraju to słyszałam o sukcesach prof Popieli ( chyba, że
poprzekręcałamnazwisko???). Wpisz na wyszukiwarce na tym forum ....rak
żoładka ...znajdziesz wiecej lub wpisz nazwisko prof. o ile pamietam to ktos
podawał namiary....
Życzę powodzenia. Gdyby interesowały Cie jakies szczególy tej choroby to pisz
na priva jeśli bede mogła udziele odpowiedzi.Nie jestem lekarzem ale my się z
tym zmagamy od lipca.
Pozdrawiam.
Aneta Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak zoładka,pilnie potrzebuje kontakt do onkologa!
Rak zoładka,pilnie potrzebuje kontakt do onkologa!
Miesiac temu u taty wykryto guza w zoładku,potem wycinki i badanie
histopatologiczne wykazało ze to rak. Oswoilismy sie w zmysla ze trzeba
usunac żołądek.Wyznaczono termin operacji i w dniu operacji dowiedziałam sie
jeszcze gorszej prawdy, ze guz jest wielkosci piesci nieoperowalny, ze uciska
trzon i nie da sie juz tego usunac, a prof. prowadzacy zastanawia sie nad
chemia ale mówi ze marne z niej efekty moga byc...usłyszałam wiec wyrok i nie
wiem skad wezme siły by wspierac tate wiedzac ze kazdy dzien, kazda noc moze
byc ostatnia...ale jak mawiaja nadzieja umiera ostatnia, jak juz dostane
wypis i dokumentacje to musze poszukac jakis dobrych specjalistów by
skonsultowac taty przypadek, na pocztaek pewnie odwiedze Centrum Onkologiczne
na Hirszfelda we Wrocławiu, bo był operowany na Skłodowskiej we Wrocławiu.
Wyniki wciaz ma dobre, ale ten rak bedzie niszczył go dalej...załozyli tacie
przetoke,by jak guz zablokuje zoładek,karmic go dojelitowo...ale to juz
koszmar i nie chce o tym myslec... CZY MOZE KTOS Z PANSTWA ZNA TAKI PRZYPADEK
I UMIE MI COS PODPOWIEDZIEC...NIE WIEM MOZE KONSULTACJE W |Poznaniu,
Gliwicach, Bydgoszczy, Krakowie lub stolicy, ALE DO KOGO SIE TAM UDAC i jak
dostac??? Bede wdzieczna za jakies namiary na dobrego onkologa od raka
zoładka!!!W INTERNECIE POZYTYWNIE PISZA O PROF. Kulig z Krakowa, ale jak do
niego sie dostac??? A Bydgosz...wiele osób ja chwali, ale o jaki lekarz, do
którego szpitala albo do jakiego lekarza??? Przeglądaj więcej postów



Temat: Wodobrzusze nowotworowe....
Wodobrzusze nowotworowe....
rak żoładka , nieoperacyjny po chemii i radio (paliatywnie) to w
skrócie historia choroby mojej mamy...
Teraz nęka nas wodobrzusze...na ostatnim USG było tego tylko
trochę...(sierpień) teraz się uzbierało...
mama miała problemy z oddychaniem, jedzeniem i zaczęły puchnąc nogi,
nie mogła oddać normalnie moczu (jakby siąpiło)...W poniedziałek
ściągnięto jej wodę (3,5 litra).Była olbrzymia ulga-lepsze jedzenie
komfort itp.
Dzisiaj jest czwartek i brzuch znowu sie powiekszył..jest duży jak
przed odbarczaniem.
Czy to możliwe aby tak szybko płyn "wracał"?
Jak czesto można odbarczać? Czy to naprawdę prawda ze taki stan
zwiastuje stan terminalny i może to potrwać ok 1-4 m-cy i koniec?
Proszę napiszcie....
Aneta

Madrek ,kati5k i reszta kochanych moich "żołądkowych" przepraszam
za milczenie...nawał pracy i obowiązków...a u mnie jak wyzej
napisałam...za Was trzymam kciuki! Całuski.A.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Guz pęcherzyka żółciowego
Moja mama miała robione zespolenie co prawda rak żołądka ale
operacja zespolenia chyba taka sama też na Ursynowie. Wymiotowała
zaraz po operacji ale to po narkozie. Później już nie, jadła
wybiórczo bo nie na wszystko miała ochotę nie mogła jeść jogurtów i
nutridrinków bo ją mdliło. Aha po operacji nie jadła ok. tygodnia
dawali jej "papunia" w workach - przez kroplówki (tak żartobliwie
nazywały to pielęgniarki) Myślę że w przypadku Twojej mamy to jak
mówił lekarz efekt przebytej operacji i w niedługim czasie mama
zacznie jeść. Pozdrawiam Przeglądaj więcej postów



Temat: Sen?
Sen?
Mam takie pytanie czy nagle w chorobie nowotworowej chory moze
zacząc bardzo wiele spać? Moja mama (nieoperacyjny rak żoładka,
leczenie paliatywne -chemia i radio zakonczone, przerzuty na nerki,
i prawdopodobnie do otrzewnej) od kilku dni przesypia prawie cala
dobę. Leki bierze te same-durogestic 75 i tramal co 4 godz. Nie
narzeka na ból jako taki -czasem przy jedzeniu....jeśli wcisnie w
siebie cokolwiek... Bardzo dużo spi,nie pamieta ze przed chwilą
brała tabletkę ale pamieta wiersze z mlodosci itp....ktore czasem
mowi. Jest jakby nieprzytomna...nie rozmawia czasem tylko powie coś
i zasypia. Takie wrażenie jakby słuchała ale nie słyszała,Ma bardzo
jakby "wytrzeszczone" oczy. Boję sie że to przerzuty do mozgu...nie
ma jeszcze czucia od pasa w dól jest cała spuchnięta,nie czuje zimna
czy ciepła....
Co to może być? Czy to koniec?????????????????????????
Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak plaskonablonkowy- pytanie
Raki płaskonabłonkowe żołądka praktycznie się nie trafiają; jest coś
takiego w klasyfikacji WHO, ale to znikomy odsetek nowotworów
żołądka. Rak płaski z przełyku może naciekać żołądek i klinicznie
prezentować się jak 'rak żołąka'. Można ew. spróbować to uściślić,
wygrzebawszy jakąś dokumentację.

Z kolei rak płaskonabłonkowy to najczęstszy typ raka płuca.

O ile się orientuję, nie ma czegoś takiego, jak dziedzicznie
uwarunkowana skłonność (czyli 'zespół rodziny nowotworowej') do
zapadania na raki żołądka i zarazem płuc.

Weź pod uwagę, że i rak płuca i rak żołądka to bardzo częste
nowotwory. Czysto przypadkowa zbieżność jest zatem wielce
prawdopodobna.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak plaskonablonkowy- pytanie
Dziekuje za informacje. Faktem jest, ze o typie raka zoladka zmarlej babci wiem jedynie z ustnego przekazu rodzinnego a nie od lekarza. Do dokumentacji niestety na bank nie dotre, za pozno. Wiem tylko, ze byl to rak zoladka. Interesuje mnie czy moze byc genetyczna skonnosc do zapadalnosci w tej rodzinie na raki typu plaskonablonkowego , niezaleznie od miejsca wystapienia.
Znalazlam kilka osrodkow robiacych rozne badania genetyczne, chcialabym jedynie upewnic sie, czy na sens robienie ich w przypadku mojego meza, czy nie jest to niepotrzebne dzialanie na wyrost, ze nie wspomne o lekkiej histerii .
A tak w ogole to bardzo Panu dziekuje, ze jest Pan na tym forum .
Przeglądaj więcej postów



Temat: rak wpustu
Witam
rozpoznanie u mojego męża było PRAWIE podobne.W zeszłym roku
przeszedł resekcję żołądka, radio- i chemioterapię. Obecnie co 3
miesiące robi TK, badania krwi, endoskopię.
Konsultuj z innymi lekarzami, jeśli prowadzący nie daje
szans.Przeczytaj wątek nowoczesne sposoby leczenia raka żołądka - od
Koleżanek można dowiedzieć się wielu cennych informacji: nazwisk,
kontaktów i wielu innych.I choć choraba każdego jest nieco inna, to
łączy nas rak żołądka.

Pozdrawiam Przeglądaj więcej postów



Temat: RAK Żołądka
RAK Żołądka
Witam
Mam pytanie chodzi mi o wynik krwi czy po takim wynkiu można
sprawdzić czy są przerzuty na inne części organizmu.
i czy jest jakieś badanie lub coś innego aby sprawdzić czy są
przerzuty .Bo mój tata miał operację,w grudniu a od miesiąca narzeka
że boli go kręgosłup.a od tygodnia dostaje co 4 godz tramal.bo nie
może z bólu.w piątek miał robiony rtg kręgosłupa (w końcu,bo wszyscy
robią wielkie problemy aby dać jakieś skierowanie)a jeden lekarz
nawet powiedział ze przy raku żołądka nie robią żadnych badań
kontrolnych bo nie ma takiej potrzeby )w pon będzie wynik ,czy na
takim zdjęciu mogą być widoczne jakieś zmiany lub boję się myśleć
jakieś przerzuty.Stasznie się martwie.
Dziękuje Przeglądaj więcej postów



Temat: zostało kilka tygodni- rak żołądka pomóżcie proszę
zostało kilka tygodni- rak żołądka pomóżcie proszę
Moja mama jest chora na raka żołądka, lekarz od opieki paliatywnej powiedział
że jest to kwestia tygodni i zaleca odstawienie chemii, lekarz
chemio-terapeuta mówi, żeby nie rezygnować z chemii bo wtedy choroba
błyskawicznie się rozwinie. Mama chce jeszcze walczyć ja niestety już nie
wierzę w możliwość wyzdrowienia, zresztą chemio-terapeuta też nie daje szans.
Nie uświadamiamy mamy na siłę bo ona chce wierzyć, że będzie dobrze, ale
stanęliśmy przed ścianą bo ja i mój tata pracujemy a moja siostra ma małe
dziecko a trzeba mamie w nocy i w dzień pomagać. Mam więc prośbę do wszystkich
forumowiczów o poradę. Jak Wy sobie radziliście w takich sytuacjach? Moja mama
nie kwalifikuje się do hospicjum domowego bo przyjmuje cały czas chemię. Nie
możemy znaleźć pielęgniarki, która byłaby blisko problemów hospicyjnych. Może
ktoś zna i może polecić taka osobę.
Może ktoś z Was wie czy można spuszczać płyn z otrzewnej? Mamie cały czas
wydaje się, że jest jej niedobrze bo wszystko w brzuchu ma nabrzmiałe i strata
się wywoływać wymioty na siłę. Nic nie pomagają tłumaczenia, że to bez sensu
ona mówi że nawet jak uda jej się odrobinę zwrócić to jej jest lepiej.
Nie wiem jak zorganizować całe życie, żeby był czas na pomoc mamie i żeby móc
chodzić do pracy. Na kilka ostatnich dni wzięłam urlop ale to nie jest
rozwiązanie na dłuższą metę. Może możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami
czy też udzielić mi rady, jak to rozwiązać.
Gdzie znaleźć pomóc.
Pozdrawiam
Monika Przeglądaj więcej postów



Temat: RAK żOłADKA - CO JESC?
RAK żOłADKA - CO JESC?
moj Tatus ma raka żołądka (adenocarcinoma ventriculi), schudl juz 20 kg. Je
mało bo potem go boli i dodatkowo ma wielkie problemy z wyproznianiem. Macie
może jakies rady co podac do jedzenia najbardziej pozywnego a nieobciazajacego
zoładka? Moze jakies preparaty, albo kroplowki? Prosze o wszelkie rady, moze
ktos mial podobne problemy i wie jak zaradzic.
Bardzo sie martwie, ze Tata po prostu zaslabnie przez niedozywienie, a nie
chce jesc wiecej przez te bole i problem z wyproznianiem :( Przeglądaj więcej postów



Temat: RAK żOłADKA - CO JESC?
Witam tez polecam Nutridrinki, poza tym tak jak juz było napisane
jesc czesto a mniej. U mojego Taty rak zoładka nieoperacyjny, choc
po chemii nastapił regres, teraz czekamy na ocene aktualengo stanu,
na szczescie tata je spokojnie i przybrał bo wczesniej tez stracił
15 kg, ale mimo wszystko przy chemii i teraz tez w kwestii
wyprózniania najlepiej działaja na niego suszone sliwki, wieczorem
zalewam 5-6 sliwek goraca woda, przez noc one sobie pod przykryciem
nasiakna a rano na czco wypic wode i zjesc te sliweczki, efekt nie
jest natychmiastowy, ale przy regularnym stosowaniu u taty całkiem
zanikły problemy zaparć. Przestał nawet je stosowac to po 2 tyg. sam
wrócił bo juz jednak jakies tam problemy z zaparciami miał. Poza tym
staramy sie gotowac to co lubi,co chetnie by jadł, choc do pewnych
potraw ja go przekonałam, np. do niedawna na szpinak nie chciał
spojrzeć ale odpowiednio doprawiony i z jego ulubionym pieczonym czy
gotowanym mięskiem (jakies kawałki i juz je chetnie)! Jesli zaś stan
jest gorszy bo wywołuje ból to faktycznie jak najwiecej płynnych
potraw, wrecz moze przecieranych, ja tak podawałam zaraz po operacji
zreszta nieudanej, bo 1,5 roku temu tylko rozcieto i zszyto :-(
Gdyby były jakies pytania to podobnie jak Attena11 chetnie słuze
pomocą, dla mnie takim olbrzymim wsparciem była Anetka za co zawsze
bede jej bardzo wdzieczna!!! Przeglądaj więcej postów



Temat: RAK żOłADKA - CO JESC?
Serdecznie dziekuje za taki odzew. Poczulam, ze nie jestem sama i od Was mam
wiecej wiadomosci w sumie niz od lekarza. A propos pytanie o leczenie -
wlasciwie Tata zostal tylko zdiagnozowany w szpitalu, zrobiono mu gastroskopie i
chyba tylko morfologie i na drugi dzien wypisano ze szpitala z diagnoza rak
zoładka - czekac na wyniki w Instytutu w Gliwicach. Wyniki potwierdzily diagnoze
szpitalna - rak zołądka, tylko lekarz z Gliwic sie dziwil ze w szpitalu, w
ktorym wykryto raka nie zlecono tomografii komputerowej, bo bez tego nic nie
wiedzia, no i ja zlecono - kolejne przesuniecie w czasie. Przyspieszylismy
termin tomografii i czekamy na wizyte w Instytucie w Gliwicach. Mam zal do
lekarzy ze szpitala gdzie wykryto raka, ze nie zlecono wszytkich koniecznych
badan... Coz człowiek musi sie chyba sam nauczyc co robic, albo liczyc na rade
innych bardziej doswiadczonych pacjentow. Bardzo to smutne.
Dziekuje za rady co do posilkow i preparatow. Sprobuje wszystkiego. Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żołądka rozsiany po otrzewnej - ciag dalszy...
Rak żołądka rozsiany po otrzewnej - ciag dalszy...
Witam,

jakiś czas temu opisywałem sprawe mojej tesciowej.

TK + inne badania wykazały nowotwór żołądka. Jeden z profesorów
stwierdził że nie ma sensu operować z uwagi na przerzuty do
otrzewnej.

Jedna z katowickich klinik wyznaczył termin operacji uzasadniając to
tym iz dopiero po otwarciu chorego mozna jasno stwierdzić z czym
mamy do czynienia.

Tesciowa poddała sie operacji - odbyła się wczoraj i niestety
spełnił sie czarny scenariusz: choroba rozsiana po otrzewnej,
nieresekcyjny rak żołądka...

Jak wygląda rehabilitacja chorego czy choroba może teraz
przyspieszyc...pytanie na które nikt nie zna odpowiedzi ale jednak
zadam: ile czasu nam zostało; czy/co jeszcze możemy zrobić.

Dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam:( Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żołądka rozsiany po otrzewnej - ciag dalszy...
Ile czasu zostało? Na to pytanie nikt nie odpowie.
Moja mamusia miała podobną sytuacje. Nieoperacyjny rak żoladka,
podano chemie paliatywna 4 razy potem dwie serie naswietlań.Gdzies
na tym forum opisana jest cala historia. Po operacji a raczej próbie
wycięcia żoładka dawano nam od kilku tygodni do kilku miesiecy.
Mamusia zyła 14 miesięcy od postawienia diagnozy. Po ostatnich
naswietlaniach w badaniach kontrolnych wykazano zmiany meta w
otrzewnej (sierpień) dwa tygodnie pózniej pojawilo sie wodobrzusze
nowotworowe.Mama zmarła 23 października.
Niektórzy lekarze odradzali nam chemię i radio...to mialo pogorszyć
stan chorego, bardziej go zmęczyc. Inni mówili cos innego.
Zdecydowalismy sie na dalsze leczenie paliatywne, mama zyła nadzeja
że skoro lekarze lecza to jeszcze cos mozna zrobic. Bywały gorsze
lub lepsze chwile. teraz nie żalujemy decyzji, może wydarlismy
raczysku kilka wspólnych miesiecy.
Ile zostało? To zalezy od wielu czynników. Co możecie zrobic?
porozmawiaj z lekarzami na temat dalszego paliatywnego leczenia
niech przedstawia wszystkie za i przeciw. Podejmijcie decyzje.
Ale co najważniejsze bądzcie razem, rozmawiajcie....
Nie choroba jest straszna , nie smierc...najgorsza jest pustka jaka
pózniej zostaje....
Trzymam za Was kciuki, pisz co u Was.
Pozdrawiam cieplutko.
A.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Lek S1 gdzie go zdobyć?
Lek S1 gdzie go zdobyć?
Wczoraj byłam na konsultacji u doktora Popieli w Krakowie w sprawie
mojej Mamy - nieoperacyjny rak żołądka.Profesor mówił że chyba
jedyną być może szaansą na zatrzymanie tego paskudztwa jest lek
S1,nie wyleczenie, tylko zatrzymanie choroby ustabilizowanie jej,
ale jest tylko dostepny w Japonii i nigdzie więcej przynajmniej na
razie. Może są inne sposoby zdobycia tego leku? Przeglądaj więcej postów



Temat: Skutki uboczne chemioterapii..czy napewno???
Skutki uboczne chemioterapii..czy napewno???
Moj tata nieoperacyjny rak zoładka, 6 chemii w schemacie PELF, 4 m-
ce przerwy druga operacja znów nie udana bo rozsiew o otrzewnej.
Kolejne chemie to DCF..ostatnia w lipcu tego roku. Po 14 chemiach
sporo skutków ubocznych jak mi mówia lekarze: mrowienie w stopach,
albo mu zimno albo sie bardzo poci, bóle żeber i miedzyzebrowe,
czasami brak tchu, podwyzszona temperatura 37 - 37,4 no i apetyt
taki sobie...gdy miał chemie DCF dostawał tez sterydy i wtedy
przywyczailismy sie ze zjadał wiecej. Teraz trzeba go zachcecac do
jedzenia, choc waga na szczescie stabilna. Pani ordynator mówi ze
wszystkie ksiazkowe skutki uboczne chemii i musielismy ja przerwac,
wyniki TK uznała za stabilizacje choroby...ale boje sie ze te 3 m-ce
bez chemii i to paskudztwo ok. 1,5 cm zmiana w sciance zoładka
szczególnie w okolicy wpustu zacznie odrastac...do tego wciaz sa
nieznacznie zmienione dwa wezły chlonne w okolicy przepony i torbiel
wypelniona płynem 3 x 2 cm w płucach...Czy to naprawde skutki
uboczne chemii, czy ta torbiel w płucach to nie przerzuty??? Pani Dr
twierdzi ze skoro wezły sa stabilne to jeszcze nic złego sie nie
dzieje, a zmiana wyszła teraz po raz pierwszy i bedzie monitorowana
tzn. TK klatki za 3 m-ce ale czy nie nalezy tego dalej jakos
dignozowac?? Prosze o rade!!! Magda
Przeglądaj więcej postów



Temat: obsesja raka po śmierci bliskiej osoby
No własnie, starałam sie nie mysleć że rak u dziadka (rak pluc) i u
Tatusia (rak zoładka) moze dawać jakies obciazenie genetycznie i dla
mnie, choc jasne ze swiadomosc taka mam, niemniej jednak chyba jak
ktos tu napisał wole nie sciagać złymi myslami,a z tu nagle dzis
wynik usg jamy brzusznej...poszłam zdiaggnozowac kamien w nerce, bo
ostatnio miałam bóle z prawej strony na wysokosci nerki, parcie na
mocz i bakterie w moczu, a tu owszem w prawej nerce "8mm
hyperechogenne ognisko ze słabym cieniem akustycznym (może
odpowiadać wczesniej wskazanym w badaniu złogowi) i możliwość
zdwojenia UKM" no ale dalej zdanie niepokojace " watroba o
nieznacznie zwiekszonej echogenicznosci miaższu, w prawym płacie
(widoczne tylko w przestrzeni żebrowej prawej) hypoechogenne ognisko
o niejednoznacznym charakterze o średnicy 22m" na usg 1,5 roku temu
oprócz kamienia w nerce nie było nic i watroba była ok a tu taki
opis. Pani dr stwierdziła "za kilka m-cy powtózyc usg by sprawdzić,
czy zmiana sie powieksza" no ale czy nalezy czekac, moze powinnam
jednak zaczac to dalej diagnozować...nie wiem tez czy nie pojechac z
wynikiem do onkologa, który prowadził Tate, jednak takie zmiany i
jeszcze ze wskazaniem "niejednoznaczny charakter" sa niepokojace...
niestety po badaniu moje mysli mimowolnie poszły w kierunku, a moze
to....:-( wole nie konczyc :-((( Wyniki krwii w kierunku prób
watrobowych i enzymów sa bez zarzutu, ale Tatus tez miał piekne
wyniki i zaawansowany nieoperacyjny rak zoładka, wiec to dla mnie
juz zadne pocieszenie... Przeglądaj więcej postów



Temat: moja mama - rak żółądka
moja mama - rak żółądka
Witam,
u mojej mamy zdiagnozowano w 03.2007 raka żołądka, była operacja, ale niestety
rak okazał się nieoperacyjny, był rozsiew do otrzewnej. Przeszła obecnie 3
cykle chemii i ostatnio zrobiono jej tomografie i markery. Markery wyszły w
normie, na tomografii nie stwierdzono przerzutów do innych organów. Jest
wybrzuszenie na żoładku wielkości 2 cm (na gastroskopii przed operacją było 4
cm). Lekarz stwierdził, że zastanowi się w lipcu, co dalej z mamą zrobic, ale
nie daje dużych nadzei, twierdzi, że na tomografii rozsiew nie wyjdzie i moze
być tak, że znów mamę otworzą i zaszyją.

Moje pytania są nastepujące:
1) czy rzeczywiscie rozsiewu nie widać na tomografii?
2) czy rozsiew mógł zniknąć pod wpływem chemii?
3) jeśli robic operację, to lepiej jest zrobić to jak najszybciej, czy jeszcze
przeprowadzić parę cykli chemii, by może dobić komórki nowotworowe?

z góry dziekuje za odpowiedzi

pozdrawiam
Doris Przeglądaj więcej postów



Temat: Mama przestaje walczyć (rak płuc) :(
Justka!
Moja mama walczy z choroba (rak zoladka) od prawie roku....teraz juz chyba wie,
że nie wylecza jej...
W kwietniu miala zapaśc -myślelismy, że to koniec-powiedziała mi, ze nie chce
być pochowana w tej glinie tak okreslila miejsce nowego cmentarza.Okreslila
gdzie chce leżec, może to zabrzmi dziwnie ale powiedziała, że tam jest tak
ladnie- nie wiem czy bylam okrutna ale nastepnego dnia wykupilam to miejsce i
kiedy jej o tym powiedzialam , a slowa grzęzły mi w gradle... stała sie jakby
spokojniejsza...minęły trzy miesiace ...mama jest z nami.
Zrobiłam o co mnie poprosiła.
Nie czuje sie źle z tym , że spełniłam jej prosbe.
Trzymaj sie.
Aneta Przeglądaj więcej postów



Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
Dobry wieczór. Dlatego,że jestescie już bardziej doswiadczeni niz ja
i wiele przeszliście podziwiam was za siłę, którą muszę w sobie
wykrzesać. Jeszcze sześć tygodni temu byłam przekonana, że moja mama
jest osoba zdrową. Trwające od kilku lat bóle żołądka konsultowała z
lekarzem rodzinnym. Niestey nikt nie zalecił gastroskopi. Dopiero
ostatnio będąc z mamą na wyjezdzie zauważyłam, ze bardzo cierpi.
Wymusiłam gastroskopie, wynik: zaawansowany rak żołądka. Dzisiaj
mama jest po operacji. Tomografia przedoperacyjna nie wykazała
znamion rozsiewu na sąsiednie narzady jednak histopatologia
śródoperacyjna ujawniła pojedyncze komórki rakowe we krwi i węzłach
chłonnych jamy brzusznej. Mamę choc czuje sie dobrze i jutro
odbieram ją ze szpitala czeka chemioterapia. Nie wiem jakie mamy
szanse, jaki rodzaj leczenia jest najlepszy i gdzie ma sie to odbyć.
Proszę napiszcie i pomóżcie. Przeglądaj więcej postów



Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
Rak żołądka - Tata 19.11 idzie do szpitala
Dzis dostalismy tel. 19.11 mamy zgłosic sie na oddział, najpierw
kilka dni badań no i przede wszystkim gastroskopia i TK klatki
piersiowej by zobaczyc co sie dzieje z tym wezłem okołotchawicznym.
Potem decyzja...szczerze mówiąc licze,ze tata bedzie operowany. W
zoładku zmiana sie zmniejszyła a PET-CT wykazała ze jest teraz
wielkosci 1,5cm skupiona. Nie wiem tylko co z tym wezłem...w ramach
tej samej operacji nie da sie tego sprawdzic, ani wyciac, a jak mi
sie zdaje wezły sie naświetla wiec czy ta radioterapii powinna odbyc
sie teraz czy potem??? ....sama nie wiem :-( Cóz pozostaje mi czekac
na wyniki badań i na decyzje lekarza.A co u Was słychac? Pozdrawiam
cieplutko, modle sie za Waszych bliskich i o taka modlitwe tez
prosze! Przeglądaj więcej postów



Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
Rak żołądka - nadzieja prysneła jak banka mydlana
Niestety wieści po operacji złe...faktycznie guz sie zmniejszył jak
to wykazywały badania, ale...nastapił rozsiew jest w jamie brzusznej
duzo malutenkich guzków w róznych miejscach, do tego płyn który
ściagnięto, stad skonczyło sie tylko na otwarciu, poprawieniu stomi
i zszyciu. Dr Bebenek mówi że jedyne co bedziemy mogli zrobic to jak
tata wróci do siebie za jakies 6 tyg. wrócic do chemii i miec
nadzieje, ze to spowolni chorobe. Pobrał wycinki z róznych miejsc i
trzeba czekac na wyniki histopatologiczne, a jeszcze ten wezeł
chłonny koło tchawicy, który tez moze byc przerzutem... Powiedział
mi, ze w takim stanie gdyby sie udało spowolnic jej rozwój moze tata
zyska 1 do 2 lat. Moja nadzieja na wyleczenie prysneła dzis jak
banka mydlana, chyba musze teraz nauczyc sie zyc z nastawieniem, ze
kazdy dzien bedzie darem, tylko najbardziej sie boje jak Tata
poradzi sobie psychicznie z tym wszystkim... Dzis nawet nie umiem
myslec,a jutro czeka mnie spojrzenie na Tate i bardzo boje sie tego
momentu kiedy padna słowa "że znów nie dało sie wyciąć
zoładka"...nie wiem juz ile tacie powiedziec, by chciał jeszcze
walczyc.....To takie trudne!!! A ja juz trace siły....a co dopiero
Tata :-))))
Bede teraz musiała poszukac informacji o jakis lekach w przypadkach
nieresekcyjnych, moze cos nowego sie pojawiało...
Przeglądaj więcej postów



Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
Witam
u nas względny spokój.Po TK i gastroskopii nie ma
wznowy.Odetchnęliśmy z ulgą do czerwca - wtedy kolejna Tk. W maju
zrobimy jeszcze rezonans magnetyczny.
Jest mi trochę smutno - kolega z pracy miał w sierpniu operację; rak
żołądka i zmarł w zeszłym tygodniu.Miał 30 lat.... Nie znam
szczegółów, ale przez 3 miesiące leczono go na wrzody i dopiero
później lekarz wpadł na pomysł zrobienia gastroskopii.

Ale głowa do góry! Pozdrawiam serdecznie
i staram się zaglądać tutaj często
Dużo wiary i siły do walki z chorobą życzę Przeglądaj więcej postów



Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
Czasami tu zaglądam i czytam, czytam...Może i ja muszę coś napisać,
wyrzucic z siebie ten smutek. Rak zołądka nie jest mi obcy, od kilku
miesięcy próbujemy z nim walczyc i jak narazie przegrywamy.
Zachorowała moja mama, która nigdy nie chorowała. Okazało się ze to
paskuda niepoeracyjna, gdzie zajęta jest śledziona, trzustka,
węzły... Po 4 chemiach DCF nastąpiła progresja . Siedzęw necie i
szukam i nic, czy juz tylko pozostaje się pogodzić i cieszyć się z
każdej chwili.... aneta Przeglądaj więcej postów



Temat: Czemu po diagn ACHALAZJA skierowano na onkologię?
U mojej mamy tak się zaczęło...rak żoładka ale od przełyku...najpierw guz był w
przełyku.
Teraz tak myśle, że może gdyby w 2000 roku zrobiono wstepne badania byłoby
inaczej. Mama wtedy skarzyła sie, że jak przełyka to jakby jej cos
przeszkadzało w przełyku ale na wyniku gastroskopii napisano jedynie sluzowate
zmiany i nic nie działo sie do czerwca ubiegłego roku.
Achalazja to stan przedrakowy ale nie oznacza to wcale, że musi byc żle. Wydaje
mi sie, że może zrobią dodatkowe badania.
Nie znam szczegółów. jakie były objawy , z jaką diagnozą skierowano na
onkologię?
Napisz więcej szczegółów.
Pozdrawiam.
Aneta Przeglądaj więcej postów



Temat: leczenie bólu
Pierwsze słyszę aby trzeba było rezygnować z lekarza rodzinnego....to chyba
jakas pomyłka........
Moja mama kiedy ma siły chodzi do lekarza rodzinnego a kiedy zdrowie szwankuje
(rak żoładka)korzysta z porad hospicjum....i nikt nigdy nie proponował jakiegos
przepisania......
Moja mama rowniez brala tramal+ketonal ale przeszła na durogestic (zaczeła od
25 teraz ma 75) z tego co widze i slyszałam te plastry sa w miare dobrze
tolerowane(ale to chyba indywidualne podejscie).
Uważam jednak że w kwestii leczenia bolu nie można raczej
eksperymentowac ....chyba, że po konsultacji z lekarzem :)
Pozdrawiam.
Aneta Przeglądaj więcej postów



Temat: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika
Gruczolakorak (łac. adenocarcinoma) - złośliwy nowotwór pochodzenia
nabłonkowego. Wywodzi się z nabłonka gruczołów wydzielania
zewnętrznego oraz z ich przewodów.

Histologicznie wyróżnia się cztery podstawowe typy:

adenocarcinoma tubulare
adenocarcinoma papillare
adenocarcinoma mucocellulare
adenocarcinoma gelatinosum
Najczęstsze umiejscowienie nowotworów tego typu to przewód pokarmowy.

Adenocarcinoma papillare jest najczęsciej umiejscawia się w
przewodzie pokarmowym, co nie oznacza, że tylko tam....to nie tylko
rak żołądka...
Przeglądaj więcej postów



Temat: wyniki-prośba w interpretacji...tłumaczeniu...
Przepraszam za szybko poszedła mi"enter":
Oto moje pytania jakby ktos wiedział bede wdzieczna za odp.
1. T-4 N-2 M-0
chodzi mi o N-2 są to przerzuty w wezłach stacji 2 bez przerzutów w
stacji 3.....co to znaczy?
2. Czy zawsze M-0 oznacza przerzuty w otrzewnej? Mama ma lekkie
wodobrzusze ale nie wymagające jeszcze odbarczania...
3. Nad wątrobą przyściennie widoczny hiperechogeniczny obszar 35 na
28 mm metado otrzewnej?petla jelitowa?.....tak dosłownie pisze co to
znaczy?
4. Inbfilttratio neopl.susp.- nie wiem co to?
5. wg klasyfikacji japońskiej ten rak zoładka to wiem ale jakbym
chciała określic grupę tzn czy to I czy II czy IV stopien
zaawansowania-to czy to jest IV????
Będe wdzieczna za odpowiedz.
Aneta
Przeglądaj więcej postów



Temat: rak żołądka
rak żołądka
Witam wszystkich forumowiczów,

cieszę się z tego forum bo zawsze jest szansa, że czegoś ważnego się dowiem,
wyczytam, może komuś będę mogła też pomóc.
Moja mama ma raka żołądka. Jest po resekcji żołądka ale okazało się, że
operacja nie była radykalna. Nie wspomnę o tym, że mimo regularnych wizyt u
lekarza dopiero na stole operacyjnym okazało się na co naprawdę jest chora
(była operowana z diagnozą zupełnie inną). Nikt wcześniej nie pomyślał o
zrobieniu mamie USG…..
Mama jest obecnie po chemio i radioterapii z rozmiaru 46 spadła do 34/36.
Cały czas szukam środków, diety czy czegokolwiek żeby wspomóc jej organizm.
Cały czas ma jeszcze biegunkę i do przedwczoraj potworne bóle jelit. Lekarze
nie mają pomysłu jak jej pomóc, ciekawe czy faktycznie nie ma lekarstw czy
oni po prostu nie odrobili lekcji :-.
Dopiero wczoraj Pani doktor przepisała mamie leki na biegunkę, które są
zalecane po biegunce wynikającej z chemioterapii bądź radioterapii.
wcześniejsze lekarstwa nie działały za dobrze.
Na razie mama zakończyła 5 kurs chemii i ma odczekać miesiąc przed
zgłoszeniem się na badania. Mam pytanie jakie badania mam powinna mieć
wykonane aby wykluczyć przerzuty. Istnieje podejrzenie o trzustkę.
Nie wiem dlaczego ale mama miała robione markery przed leczeniem a w trakcie
nie.

Pozdrawiam
Monika

Przeglądaj więcej postów



Temat: Lista Dobrych Onkologów
A w Katowicach ? rak żołądka...
szukam onkologa z rejonu Katowic i okolic. U mojego Taty wykryto raka żołądka.
Czas mija a żadne konkretne kroki leczenia nie zostały podjęte, teraz czekamy na
tomografie komp. Może ktoś zna dobrego lekarza, do którego warto pojsc po
konsultacje jak postępować. Przeglądaj więcej postów



Temat: do kwiecinskiej - rak żołądka- wymioty
do kwiecinskiej - rak żołądka- wymioty
Cześć Kasiu,
jakis czas temu pisałaś, że Twoja mama też miała raka żołądka.
Moja cierpi na to samo, mam do Ciebie pytanie czy twoja mama wymiotowała
śliną np. po chemii? Ponieważ moja mama choruje na gruczolakoraka boję się,
że te jej wymioty śliną to sluz który jest wytwarzany przez ten nowotwór.
Mniej więcej co drugi dzień jestem nieprzytomna ze strachu, że jednak
naswietlania i chemia nic nie dały i że zaczyna sie najgorsze...

Pozdrawiam
Monika Przeglądaj więcej postów



Temat: Opowiem wam moją historię....
Psychika psychiką, ale chirurgia onkologiczna wymaga pewnych zasad. Jeśli jest
taka mozliwość, to spróbujcie zrobić to tak, aby przy zabiegu był
chirurg-onkolog. Potem i tak zapewne będzie potrzebne leczenie uzupełniające,
więc po takich doświadczeniach rodzinnych Mama będzie wiedziała co oznacza
chemioterapia.
Poza tym wejdź na stronę www.puo.pl i obejrzyj sobie fragment książki
'postępowania w nowotworach złośliwych' - rak żołądka. Zobacz, że ocena
przedoperacyjna bardzo wpływa na postępowanie - czy chemia przed operacją, czy
po operacji?
Jeśli Kraków, to I Klinika Chirurgii CMUJ ('biała') - tam jest prowadzone
kompleksowo leczenie nowotworów przewodu pokarmowego, z chemią włącznie i
radioterapią śródoperacyjną.
Pozdrawiam i podejmijcie razem z mamą madrą decyzję - włączcie ją również do
rozmowy o jej stanie. Przeglądaj więcej postów



Temat: koniec chemii i co dalej?
Jest to nowotwór przełyku wpustu i żoładka -adenocarcinoma tabulare-papillare -
ale na wypisach wszedzie złośliwy rak zoładka.
Zaczęlo sie od przełyku .....teraz to idzie w dół.
X 2006 miał około 13 cm naciekał na układ limfatyczny i krwionośny, brak
przezutów.
I 2007 jest wiekszy bo gastrolog ten sam co w X miał porównanie w X założono
mamie protezę przełyku, jest drożna ale raczysko wrosło w nia i jest już nad
nią ale nadal jest drożność. mama je sama , dobrze . Na wszelki wypadek od
września 2006 roku ma jejunostomię (karmienie dojelitowe) aby potem nie trzeba
było ciąć gdyby kiedys nie mogła jeść.(jak na razie nie korzystamy z tego typu
karmienia bo nie ma potrzeby).
Na razie je sama -dobrze i dużo.
Morfologia ok
. USG nie wskazało jakichkolwiek przezutów. Wszystko w normie. Przeyrywają
chemię bo jedynie ,wykańczając organizm, nie zatrzymała rozrostu
nowotworu...może go jedynie przystopowała , dostaliśmy skierowanie na 5 lutego
na TK i do lekarza radiologa celem rozpatrzenie ewentualnego leczenia radio czy
brachyterapią. nie łudzę sie juz kochani.....a może się mylę (oby) czy możliwe
jest aby coś naświetlali skoro to ma około 13
cm????????????????????????????????????????????? Przeglądaj więcej postów



Temat: Bilirubina całkowita 18,75mg%
To się cieszę, że chociaż sprawa poziomu bilirubiny się wyjaśniła i to
pozytywnie. W sumie to dobrze, że ktoś inny z lekarzy zainteresował się i chce
jeszcze raz to wszystko obejrzeć i podjąć ostateczną decyzję. W sumie z tego co
wiem to faktycznie rak żołądka jest dość oporny na leczenie chemioterapią, ale
jak to zwykle bywa reguły 100% nie ma. Usunięcie operacyjne mogłoby wpłynąć na
czas przeżycia, więc nie trać do końca nadziei.
pozdrawiam Robert Przeglądaj więcej postów



Temat: Problem z żołądkiem u mojej Mamy! Czy to poważne??
Problem z żołądkiem u mojej Mamy! Czy to poważne??
Witam Wszystkich.

Moja mama (lat 55) ma taki problem z żołądkiem. Co jakiś czas ma takie dni, że
cały dzień ma biegunkę i boli ją trochę żołądek i jest jej niedobrze. Ale
robiła gastroskopię, badania krwi, badania na ocecnosc krwi w kale i wszytsko
ok. Więc co to może być? Lekarze twierdzą, że nerwica żołądka. Ale ja się
obawiam,że to rak żołądka. Czy jeśli wyniki badań są ok to znaczy, że to na
pewno nie RAK????

Dzięki wielkie z góry za odpowiedzi.
I/. Przeglądaj więcej postów



Temat: dr.A.Szawłowski
Witaj, Byłam u prof. Szawłowskiego w miniony czwartek na konsultacjach w
sprawie taty (rak żoładka nieoperacyjny) przyjmuje w Polskiej Fundacji
Europejskiej Szkoły Onkologii W-wa u. Nowogrodzka 62a (budynek z tyłu wieżowca
PLUSA) we wtorki i czwartki. Tel. do rejestracji 022-331 41 40. Sam prof.
spóznił sie 1,5h...nie powiedział nawet przepraszam,co jednak ludzi czekajacych
troche złosciło,bo 90% to ludzie z róznych stron Polski. Jesli chodzi o
konsultacje owszem wysłucha doradzi,jesli chodzi o chirurgiczna operacje jest w
stanie w Warszawie przyjac na oddział, ale dla tych dla których konieczna jest
najpierw chemia odsyła do osrodków w regionie, gdyz jak powiedział
chemioterpaia obowiazuje rejonizacja,stad odesłał nas do jego zaprzyjaźnionej
ordynator chemii z Wrocławia.A po cyklu chemii zaproponował,ze poprawi sprawy
chirurgiczne, tata ma stomie typu Petzera, a jak mówi to nie jest rozwiazanie
dobre, i że są dzis duzo lepsze rozwiązania w kwestii stomi, wiec na czas
chemii stwierdził ze to "wentyl bezpieczeństwa" ale po chemii zapraszał na
wizyte i ze pomysli jak tacie to poprawic. Wrazenie odniosłam z wizyty dosc
dobre,ale niektzy narzekali,ze powierzchownie podchodził do sprawy... Przeglądaj więcej postów



Temat: trzustka - dlaczego nieopeacyjny?
Tak prof. Szawłowskiego z PFESO poelcam. Na wizyte mozesz umówic sie
telefonicznie, bardzo czesto sie spóznia - ja czekałam 2h. W przypadku taty rak
zoładka stwierdził ze operacji sie jednak nie da zrobci w takim stanie i
odesłała nas na chemioterapie. Ale kazdy przypadke jest inny wiec próbuj
wszystkiego!!! Przeglądaj więcej postów



Temat: Nie mogę podjąć tej decyzji... !!! :(((((
współczuję - w domu mam 16stoletnią Teklę - rak żołądka i jelita - trzy razy wet
podchodził do eutanazji i nadal żyjemy - każdy dzień dla nas to dar - dopóki
moja Teklicza je i zalicza kuwetkę nie podejmę takiej decyzji -mamy gorsze i
lepsze dni - czasem boli umiem juz rozpoznawać każdy znak, ułożenie ciała,
miauknięcie i przyrzekam sobie i Jej że nie pozwolę by cierpiała - nie możemy
już walczyć z chorobą ale nadal mogę sprawić że te ostatnie dni będą dobre i
pełne miłośći - nie umiem wyobrazić sobie domu bez Niej ale kiedy przyjdzie czas
przytulę ja mocno i odejdzie w moich ramionach

będziesz wiedziała kiedy nadszedł ten czas a teraz trzymam kciuki by nie bolało


Przeglądaj więcej postów



Temat: Nasz Richard
Nasz Richard
Mial 11 lat i 7 miesięcy, rak żołądka, trzustki.Dwa miesiace walki,
kropolówki.Nie uśpilismy go lecz czopki przeciwbolowe,odszedł sam, do konca
głaskany, jeden głosny skowyt w środku nocy i odszedl na swoim fotelu.Nieraz
spoglądam w głab ogrodu gdzie leży pod świerkiem w towarzystwie swoich misek,
smyczy, zawinięty w dwa ulubione koce. Pozostało mnóstwo zdjęc, filmikow i
nasza wielka wdzięcznosc za jego mądrosc, miłość i sumienne pilnowanie domu. Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak zoladka,guz nieoperowalny
Rak zoladka,guz nieoperowalny
Wczoraj usłyszałam cos w rodzaju wyroku dla taty.Miesiac temu wykryto guza w
zoładku,wynik wskazał na raka. Trafił do szpitala klinicznego nr 1 wr
Wrocławiu na Skłodowskiej.Otworzono jame brzuszna i zszyto,guz okazał sie
nieoperowalny,załozony tylko dren (przetoke) na czas kiedy juz sam nie bedzie
mógł jesc i trzeba bedzie karmic dojelitowo...nie umiem sobie poradzic z
takimi słowami,szukam wiec osób, które przeszły przez taka chorobe, oraz
kazdej innej drogi która sprawie ze to swiatełko jeszcze bedzie sie
paliło.Wiemm ze w kwesti raka zoładka najlepszy jest szpital uniwersytecki w
Krakowie i prof.Kulig prowadzi klinike,która jest najwyzej oceniania w
leczeniu raka zoładka,tylko jak sie dostac na konsultacje? Moze ktos z
Panstwa miał stycznosc i umiałby mi cos podpowiedziec. Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żoładka do "emi" PILNE!!!!
Rak żoładka do "emi" PILNE!!!!
Rewelacyjni lekarze są w klinikach w Poznaniu - operują profesorowie
(sprawdzone - ciocia była tam operowana, bo we Wrocławiu nie chcieli się
podjąć).Poradnia onkologiczna: ul. Słowackiego 8/10, 60-821 Poznań
(woj.wielkopolskie)Telefon:061-8434760. Poradnie sa bardzo specjalistyczne i
jest tam onkologiczna chirurgii żołądka. Pozdrawiam i mam nadzieję, że
znajdziesz pomoc.

Czy mogłabys mi cos wiecej przekazac, jaki lekarz, czy tam ciocie zoperowano,
mimo ze Wrocław nie chciał??? Jak sie dostac do tych lekarzy, przyjmuja
prywatnie???Bede wdzieczna za kazda rade. Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żołądka
Rak żołądka
U mojego taty zdiagnozowano raka żołądka,czy ktos moze mi polecić lekarza,
szpital na lasze leczenie??? Wczesniej nigdy nie chorował, wszystkie wyniki
miał zawsze super (morfologia, mocz, usg itp.) az tu nagle gastroskopia
wykazała owrzodzenie, pobrano próbki i wynik wskazuje na raka... Jesli Ktos
borykała sie z takim problem prosze o kontakt!Czy ludzie po usunieciu czesci
lub całości żoładka maja szanse jeszcze troche życ??? Przeglądaj więcej postów



Temat: Dobrego chemioterapeuty szukam Wrocław lub W-wa!!!
Dobrego chemioterapeuty szukam Wrocław lub W-wa!!!
Rak zoładka i zalecono chemie, poszukuje dobrego chemioterapeuty we Wrocławiu
lub moze Warszawie!!! Mieszkam we Wrocławiu od miesiaca i zupełnie nie zna tu
nikogo...w sieci znalazłam strone Onkomed, ale moze konkretne jakies namiary
an dobrego chemioterapeute - bede wdzieczna za pomoc!!! Przeglądaj więcej postów



Temat: Lekarz wyciął żołądek, bo pomylił wrzód z rakiem
No... To właśnie znaczy, że nie wiesz- rak żołądka dość często wygląda jak
wrzód. Jak to, co ma do rzeczy obraz mikroskopowy?? Przecież badanie
histopatologiczne to właśnie oglądanie wycinka tkanki pod mikroskopem! Co to
znaczy, że mają "wyjść" komórki rakowe? To nie polega na tym, że się wlewa
kropelkę czegoś do probówki i komórki rakowe "wychodzą" na czerwono- podczas
badania histopatologicznego ogląda się dokładnie cały fragment pod mikroskopem,
oceniając wygląd komórek i ich części, układ architektoniczny komórek, itp. i na
podstawie tego decyduje jaką chorobę wykryć. Czy wy naprawdę nie wiecie o czym
mówicie? Jak wyobrażaliście sobie badanie histopatologiczne? Przeglądaj więcej postów



Temat: Mieczysław F. Rakowski nie zyje
Mieczysław F. Rakowski nie zyje
1 grudnia skonczyłby 82 lata. Odszedł po cięzkiej chorobie - rak
żoładka.Kiedy byłam w szpitalu prawie 1o miesięcy temu,
zadzwoniłam na jego komórke i powiedziałam, ze sie koncze. Po
dluzszym milczeniu powiedział: "To zadzwon i powiedz,jak tam
jest.+++++++++ZEGNAJ. Twoje dokonania oceni historia, najbardziej
sprawiedliwa znawczyni czasow i ludzi.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Moze zalozymy jakis klub...
Szanowne potencjalne Klubowiczki. Cieszy mnie ogromnie ta walka własna
słabością do papierosów. Walczcie konsekwentnie. Nie wiem, czy zdajecie sobie
sprawę jak bardzo dramatyczne są skutki systematycznego zatruwania sie nikotyną
i smołą - produktem ubocznym spalania tytoniu. I co jeszcze do zmiany
występujace w skórze twarzy, szara cera, suche, gładkie,błyszczace atroficzne
poletka pozwalają bez cienia wątpliwości rozpoznać nałogową palaczkę.Oczywiście
najdramatyczniejszym powikłanie u nałogowego palacz może być rak żołądka i rak
płuc, choroba Burgera, choroba wieńcowa serca nierzadko powikłana zawałem.
Szanujcie zdrowie należycie, bo jak umrzecie, stracicie życie. Pozdrawiam. Przeglądaj więcej postów



Temat: Sprawy Novitu ciąg dalszy
moja żona żyje dzieki NOVIT-owi
Był to rak żołądka. Lekarze dawali nam max. 3 miesiace, a od tamtej
pory minęło już prawie 7 lat!
Po resekcji żołądka (adenocarcinoma G3)i ponownej wznowie raka,
walczyliśmy ciągle z anemią.
Po NOVIT-cie wszystko wróciło do normy.
Dziennikarze u nas potrafią zniszczyć wszystko, ..i każdego. ..i
wcale nie chodzi o dobro ludzi, tylko o NEWS-a, ..bo NEWS to dla
nich kasa ! ..i wszyscy o tym wiedzą. TYlko naiwni wierzą w to co
Ci państwo wypisują w tyc swoich gazetach!
Najlepiej powiedzieć, że nic już nie pomoże ..i tylko "PALIATYWNIE
CZEKAĆ NA ŚMIERĆ". Gdybym w to uwierzył, ..to dziś już byłbym
wdowcem (nota bene ..usłyszałem to od BARDZO PRAWDZIWEGO
PROFESORA, ..dzień wcześniej wziął kopertę .. "..bo może można
jeszcze coś zrobić").
HAŃBA PANOWIE PISMACY !!!!!!!!!!!!! Przeglądaj więcej postów



Temat: Palący - prośba o nie trucie.
Jeśli chodzi o palaczy jestem bezwzględna i bedę ich tępiła. Nie widze powodu,
abym codziennie rano przychodząc do pracy musiała wentylować się smrodem ich
papierosów! Nikt mi nie wmówi, że rzucając palenie można nagle umrzeć. Czuje
sie , owszem, dyskomfort, ale to sprawa palacza. Osobiście uważam, że palacz za
wszystkie choroby będące następstwem jego nałogu odpowiada sam i za leczenie
ich powinien płacić z własnej kieszeni.
Zawał ( leczenie zabiegowe PTCA), nowotwory płuc ( chemioterapia, radioterapia,
leczenie chirurgiczne), rak żołądka, krtani ( leczenie podobne), przewlekła
niewydolność oskrzeli, astma, zespoły paraastmatyczne, rozedma płuc - to
choroby głównie palaczy. A leczenie jest drogie, dużo droższe niż najwyższe
nawet skłądki ubezpieczeniowe ściągane przez 30 lat.
Jeśli więc chcesz palić i zachorujesz to płać za leczenie, albo licz sie z tym,
że przy deficycie procedur wysokospecjalistycznych ( jestesmy krajem biednym a
w ssłużbie zdrowia pieniędzy brakuje na wszystko) do leczenia zakwalifikuje
się osobę niepalącą.
Życzę zdrowia, chociaż nie sądzę, abyś wypalając 60 papierosów dziennie je miał. Przeglądaj więcej postów



Temat: Kaganowski - Sa pieniadze w III Swiecie na badania
Kaganowski dalej nie wiesz co piszesz !!!
Prof. Nowak: Na Nobla dla Marshalla i Warrena czekałem 10 lat
PAP - dodane 54 minuty temu
Bardzo się cieszę z nagrody Nobla dla Marshalla i Warrena; jako
gastroenterolog, czekałem na ten moment od dziesięciu lat - powiedział były
prezydent Europejskiego Towarzystwa Endoskopii Gastroenterologicznej (ESGE),
prof. Andrzej Nowak.

Dwaj australijscy naukowcy, Barry J. Marshall i J. Robin Warren, otrzymali
tegoroczną nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny za odkrycie
bakterii Helicobacter pylori (w 1982 r.). Uczeni ci, jako pierwsi, wykazali, że
zapalenie żołądka i choroba wrzodowa, a także (jak się przypuszcza) rak
żołądka, mogą być wywoływane przez tę bakterię.

Przeglądaj więcej postów



Temat: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta
nosicielstwo mutacji genetycznej BRCA1/2 nie
znaczy ze dana kobieta napewno na raka piersi
zachoruje.W mojej rodzinie oboje dziadkow zmarlo
na rak zoladka, a ojciec na zawal serca. Obie te
choroby daja predyspozycje genetyczna. Czy zatem
mam pojechac do Holandii i prosic o wyciecie zo-
ladka i transplantacje serca?Profilaktyka-napewno
tak i napewno jest sluszna galezia wiedzy medycznej-
ale zeby tak dawac sobie profilaktycznie wycinac
zagrozone narzady-to przesada. Jak dotad tylko w
Holandii mozliwa. Tak sadze ja-ciekawe sa Wasze
wypowiedzi. Przeglądaj więcej postów



Temat: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta
Gość portalu: ewa napisał(a):

> nosicielstwo mutacji genetycznej BRCA1/2 nie
> znaczy ze dana kobieta napewno na raka piersi
> zachoruje.W mojej rodzinie oboje dziadkow zmarlo
> na rak zoladka, a ojciec na zawal serca. Obie te
> choroby daja predyspozycje genetyczna. Czy zatem
> mam pojechac do Holandii i prosic o wyciecie zo-
> ladka i transplantacje serca?

To,że Twój Tata umarł na zawał serca, nie znaczy,że przy obciążeniu genetycznym
nie zachorowałby na raka żoładka- gdyby żył dłużej.


Profilaktyka-napewno
> tak i napewno jest sluszna galezia wiedzy medycznej-
> ale zeby tak dawac sobie profilaktycznie wycinac
> zagrozone narzady-to przesada. Jak dotad tylko w
> Holandii mozliwa. Tak sadze ja-ciekawe sa Wasze
> wypowiedzi.

Jeżeli można w badaniach genetycznych ustalić nosicielstwo genu dominującego-
który w przyszłości na pewno spowoduje rozwój choroby nowotworowej ( a są
takie choroby) to należy rozważyć profilaktyczne usunięcie narządu ( o ile
to możliwe)

Profilaktyka zawału serca, całe szczęście, nie polega na jego transplantacji
:-)
Przeglądaj więcej postów



Temat: Nie potepiajcie polskiej słuzby zdrowia!
Dlaczego
Kiedy mój ojciec chorował to był 1981 rok - w Państwowej Służbie Zdrowia
-lekarze cały czas twierdzili -że ma wrzody żołądka.
KIedy wreszcie - po wręczeniu 1500 dolarów łapówki - dostał się na profesjonalne
badanie do kliniki w Katowicach - Ligocie - okazało się -że to nie wrzody -
tylko rak żołądka.
Miejsce w instytucie onkologii w Gliwicach i operacja kosztowały kolejne 2500
dolarów. Pomimo wyłudzenia takiej kasy - pan doktor Adamus - nie zoperował ojca
- ponieważ stan pacjenta nie rokował szans na wyleczenie.
Od 1981 roku w Polskiej służbie zdrowia nic sie nie zmieniło- z małym
wyjątkiem - teraz łapówki płaci się w złotówkach.

Zachowanie lekarzy względem pacjentów, a także staranność prtacy lekarzy jest
taka sama, pomimo lepszego sprzętu 99% lekarzy pracuje tak samo jak wtedy.

Państwowa służba zdrowia nie chce żadnej reformy - z wyjątkiem większej kasy.
Ani Religa, ani żaden inny minister nie ma dość siły - żeby przeprowadzić
skuteczną reformę.

To że angielskie szpitale leczą tak jak polskie nie jest żadnym pocieszeniem.

KRÓTKO MÓWIĄC - ŻEBY KIEDYŚ W POLSCE BYŁA NORMALNA POMOC MEDYCZNA - NALEŻY
ROZPIE..Ć PAŃSTWOWĄ SŁUŻBĘ ZDROWIA TAK - ŻEBY ŚL;AD PO NIEJ NIE ZOSTAŁ.
WSZYSTKIM OBROŃCOM OBECNEJ SŁUŻBY ZDROWIA PROPONUJĘ - ŻEBY SOBIE JĄ W DOOPĘ
WSADZILI.
Przeglądaj więcej postów



Temat: chciałbym miec ane ale co z nauką?
ja tez bylam kiedys na etappie odchoudzania...mialam początki anoreksji (cale
szczescie moja pasja zeglarska wygrala) a potem bulimii( nie uda Ci sie byc
anorektycznka to na 90% bedziesz bulimiczka) I wiem co to znaczy
PIEKŁO...pewnie juz to slyszalyscie z tysiac razy ale ja dziś mówie tylko
jedno : świat zwariował - wy tez! Skracać sobie zycie z powódu głupiej tkanki
tłuszczowej???Dla kogo?Dla siebie? No i co tak wam z tym zajebiscie dobrze? A w
wieku 25 lat rak zolądka, niemożność zajscia w ciąze, atak serca skutkiem
bulimi..,Tak bardzo pragniecie mniec na cmentarzu tabliczke z napisem zmarła bo
jeść nie chciała!!!! To jest śmieszne poprostu!Jka czlowiek nie szanuje swojego
zycia! Nie jestem dzis super szczupla ale: czuje sie zdrowa, chodze na basen
silownie i tam spalam tłuszcz, mam ładna cere , podobam sie facetom bo NIE MAM
KOMPLEKSÓW ...do tego dążcie miłe panie! Najwazniejsze to polubic siebie!
Przeglądaj więcej postów



Temat: Konsekwencje-ważne!
Anka, powiem szczerze że twoja ironia przyniosła mi niejako ulgę. Twoje
podejście wynika pewnie z niewiedzy, że bulimia potrafi zabić w bardzo brutalny
sposób (rak żołądka, przełyku, wrzody).
Nie wątpię, "dziura w żołądku" brzmi śmiesznie, ale to fakt. Często natrafiałam
na posty dziewczyn, które zrujnowały sobie zdrowie, niektóre musiały przejść
operację ratującą życie. Poruszyłam ten temat, bo wiem że z moim wnętrzem, i
wierz mi nie mam na myśli mózgu, jest coś mocno nie tak. Podejrzewam, że nie
tylko z moim i że wiele dziewczyn ma niepokojące objawy, ale spycha je w
podświadomość.

Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku, ale jak mówia, lepsza prawda od
słodkiej niewiedzy. Przeglądaj więcej postów



Temat: Konsekwencje-ważne!
Radzę zasięgnąć informacji w necie, bibliotece, ew. u lekarza.
Podpowiedź - neurobiologia mózgu.

Wrzody, rak żołądka etc - da się wyleczyć <przy kapce szczęścia>; ale jak
wyleczysz niemozliwe do naprawienia zmiany w mózgu ?

Hee - chyba ta niewiedza jest z twojej strony, ze szkodą dla Ciebie. Przeglądaj więcej postów



Temat: czas leczenia
koalaa8 napisała:

> U mnie najpierw pojawiła się depresja a potem schizofrenia, nie
mniej dużego
> odstępu nie było, jedno z drugim ma wiele wspólnego.

Możesz powiedzieć co ma wspólnego choroba o nazwie "depresja" z
chorobą pt."schizofrenia"?
Chybe że to na tej samej zasadzie co rak żołądka ma wspólnego z
wrzodem żołądka - w obu wypadkach wystepuje ból (i jeszcze kilka
objawów) . Przeglądaj więcej postów



Temat: czy nigdy nmie przestanie tłuc??
mala11 napisała:

> Juz mam dość tego tłuczenia żołądkiem, czy innymi cześciami brzucha. Co
> prawie wieczór dopada mnie terepawica i nie śpie wypijajac zioła na nerwy.
> Czy to kiedyś minie? Czy objawy somatyczne juz do konca zostaną??


Moja znajoma też tak miała.Myślała że to nerwica a to był rak żołądka i
przewodu pokarmowego.Ona już nie żyje.
Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żołądka- dieta
Rak żołądka- dieta
Witam. W necie nie ma na moje pytanie za dużo odpowiedzi. Moi
rodzice opiekują sie babcią, chora na raka żoładka. Do operacji nie
doszło, gdyż była zbyt słaba. Ale nie o tym, problem w tym, że
babcia ma bardzo słaby apetyt, nutri drinków nie chce (nie smakuja
jej)Czy znacie jakieś konkretne przepisy co podawać do jedzenia?
Jakie zupy z czym ziemiaki itd. Czego napewno unikać. Pozdrawiam. Iza Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żołądka - leczyć czy nie leczyć?
Rak żołądka - leczyć czy nie leczyć?
Podejrzewam tę chorobę u siebie mam wszystkie jej objawy. Boję się zacząć
leczenie bo polega ono na wycinaniu żołądka i innych narządów. W takim
przypadku można można gwałtownie skrócić sobie życie ryzykiem w czasie
operacji itp. Natomiast nie czuję się jeszcze źle i mogę w miarę normalnie
żyć. Mam wrażenie że nic nie robiąc mam szanse na dłuższe życie. Przeglądaj więcej postów



Temat: rak żołądka- dajcie namiar na dobrego lekarza wawa
rak żołądka- dajcie namiar na dobrego lekarza wawa
brat mojej znajomej miał zdiagnozowanego raka żołądka. Jest juz po operacji
wycięcia całego żołądka. niestety są już przerzuty do jelit. jeśli znacie
jakies cudotwórcę, dajce znać. proszę. moze byc medycyna niekonwencjonalna

p. Przeglądaj więcej postów



Temat: Rak żołądka-pomocy!
Rak żołądka-pomocy!
Pomocy! Od miesiąca nie mogę nic jeść,mam mdłości i uczucie przepełnienia,
schudłem 10 kilo.Dwa miesiące temu zmarł mi kuzyn na raka żołądka,miał 25
lat. Byłem na badaniach: gastroskopia ok, markery nowotworowe cea 0,5 afp
0,71, w aptece kupiłem test na krew utajoną w stolcu i też ok. OB 4. Czy to
możliwe że mogę mieć raka!? Pomocy dla psychola?
Przeglądaj więcej postów



Temat: RAK ŻOŁĄDKA - POMOCY!!!!!!!
RAK ŻOŁĄDKA - POMOCY!!!!!!!
Witam i od razu błagam o pomoc!!!

Chciałabym się dowiedzieć, czy po zdiagnozowaniu nieresekcyjnego guza w
żołądku lekarz prowadzący może odmówić przeprowadzenia chemioterapii? (mój
ojciec jest w takiej sytuacji, a lekarze bezradnie rozkładają ręce i wróżą mu
koniec :((( ) Jedynym ratunkiem - wg lekarzy - jest resekcja, która może
nastąpić po ZMNIEJSZENIU się wielkości guza. A więc JAK tego dokonać?
Czy to tylko cud może sprawić, czy może jednak jestem w stanie pomóc ojcu
(tonący brzytwy się chwyta, więc będę wdzięczna za każdą sugestię...)
A propos: Tato leczony jest w Instytucie Onkologii w Gliwicach.

Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Przeglądaj więcej postów



Temat: rak zoladka-pomozcie znalezc lekarza!
rak zoladka-pomozcie znalezc lekarza!
Kochani- jedna z moich najblizszych osob zachorowala na raka zoladka, juz
jest po operacji- w 3 wezlach znaleziono przerzuty.Czy ktos moglby mi polecic
jakiegos speca od tego typu nowotworu do ktorego moglabym sie udac na
konsultacje?Miejsce w Polsce obojetne.Serdecznie prosze o pomoc! Przeglądaj więcej postów



Temat: med SCC
b <niepora@gazeta.SKASUJ-TO.plnapisał(a):


| tak, płaskonabłonkowy kolczystokomórkowy, bo są jeszcze inne raki
| płaskonabłonkowe

...no ale właśnie o to mi chodzi:....są jeszcze inne...np.


podstawnokomórkowy.

No ale właśnie nie bardzo wiadomo, o co Ci chodzi :-)
Te same słowa i nazwy tłumaczy się przecież różnie w zależności od
kontekstu; a tego akurat wcale nie podałeś/aś.
Przykład: hand można przetłumaczyć jako ręka (uraz ręki prawej), dłoń
(całuję Twoją dłoń, Madame...) albo łapa (keep your hands off me!).  
Pisząc "rak żołądka" wiemy z góry, że chodzi o gruczolakoraka i obie te
nazwy można stosować w tłumaczeniu zamiennie, zależnie od zwyczaju
przyjętego w akurat danym kontekście.  


I przecież w nazwie SCC (gdzie s = squamous, czyli płaski) nie ma nawet pół
słowa o tym, że jest on kolczystokomórkowy. To można wiedzieć z praktyki
klinicznej, bo w tej okolicy (górne drogi oddechowe) najczęściej pojawiają
się
kolczystokomórkowe raki płaskonabłonkowe...ale sama nazwa SCC na to nie
wskazuje...więc może SCC powinno się tłumaczyć jako "rak


płaskonabłonkowy", a


nie "rak płaskonabłonkowy kolczystokomórkowy". :)


Dlatego można nawet napisać rak kolczystokomórkowy :-)

Ale uwaga: Czasem, co wynika wtedy jasno z kontekstu, skrót SCC bywa
stosowany nawet na... "small cell carcinoma" (of the larynx!)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17270660

AdamS

Przeglądaj więcej postów



Temat: "Zywieniowy" atlas swiata


Ziemniaki do Polski wprowadzili sasi(kluski jako pokrewne), tak jak kaszę
Mongołowie. Dieta Słowian, była raczej mięsno-jajeczna. Trochę soczewicy,
jagód.

| Eskimosi: mieso, ryby, foki.
| Hunzowie: sery, mleko,jarzyny, morele, olej morelowy.
| Anglia:   bekon, jaja, dzemy.
| Chiny: ryz, wachanie i zazywanie opium

???

| Indie: ryz, zucie betelu.

???

| Afryka: owoce, ????

???
??????

| Chodzi o te  czasy nim donald i cola opanowaly caly swiat.


fragment z ksiazki (sporo tego jest )

Badacz Sutomo Tieknonegoro 1951 r odnotowal niski % raka zoladka wsrod
Indonezyjczykow. Wynosi on nie wiecej niz 1 % ogolnej liczby nowotworow
zlosliwych, podczas gdy w Japonii dochodzi do 45-50%. I jeszcze jedno
porownanie: Japonia i Indie. W Japonii wsrod mezczyzn rak zoladka wynosi 44%
ogolnej liczby nowotworow zlosliwych, podczas gdy w Indiach nie jest on prawie
wcale zarejestrowany. Jednoczesnie rak jamy ustnej w Japonii wynosi 0,1%,
natomiast w Indiach prawie 45%, zwlaszcza w stanach poludniowych. Czy taki
stosunek i taka zdecydowana roznica sa przypadkowe? Oczywicie, ze nie.
Wielka grupa Japonczykow wyemigrowala w poczatkach XX w do Brazylii. Osiedlili
sie oni w Sao Paulo. Zostaly tutaj przeprowadzone badania na szeroka skale, w
ktorych dokonano porownania Brazylijczykow i Japonczykow, mieszkajacych na
terenie tego samego miasta.Okazalo sie, ze rak zoladka spotykany jest u
Japonczykow tak samo czesto, jak w Japonii, podczas gdy wsrod Brazylijczykow
choroba ta jest stosunkowo zadka. Podstawowe podejrzenie skierowano na
specyfike odzywiania sie Japonczykow.
 Okazalo sie, ze w okresie kilku dziesiatkow lat na nowym terenie ich sposob
zywienia prawie wcale sie nie zmienil.

Moze teraz bedzie latwiej zrozumiec o co mi chodzi.
pozdro  Dana

Zaciekawilo mnie to.

Przeglądaj więcej postów



Temat: Gielda a wrzody i rak zoladka

Jestes dwunastolatkiem?  Jezeli tak to poczytaj cos z psychologii i nie
zawracaj glowy. Jesli nie to wiedz ze w/g ostatnich badan za wrzody zoladka
odpowiedzialna jest bakteria.  Nazwe jej moge podac jak mnie skontaktujesz
emailem.

Czesc,

znalem kiedys profesora medycyny, gastroenterologa, ktory przy pomocy
testow badal czy pacjent cierpi na schorzenia zoladka i przewodu
pokarmowego .

Mialo to miec taki zwiazek, jezeli jestes pesymista , zawsze na nie,
i od czasu do czasu ssie cie w zoladku , masz skurcze itp.
to szanse na wrzody zoladka i powiklania sa znaczne.

Jezeli jestes optymista, zawsze widzisz na gieldzie mozliwosci, hosse,
to masz zoladek ok i mozesz uzywac alkoholu , jestes zdrowy.

Zatem mam prosbe o odpowiedz tych , ktorzy zawsze pisze ze WIG, Dow
Jones spada, bedzie bessa i tego typu horror , zeby sami napisali, czy
nie maja problemow z zoladkiem, wzdecia brzucha, skurcze, kwasnosc z ust
itp. itd.
wrzody i takie inne brzydkie dolegliwosci .

Cos w tym chyba jest, ze successfull inwestor jest gruby, spokojny, duzo
je, nie jest nerwowy .

Moje pytanie to czy najpierw sa wrzody zoladka , potem udane inwestycja
, a na koncu wielki brzuch i pieniadze,
czy tez jest odwrotnie.

Najpiew wielki brzuch, pieniadze , potem nieudane inwestycje, a na
koniec maly brzuch i wrzody zoladka ( terapia odchudzajaca No.1 )

Ciekawe czy ktos badal czy gielda jest dobra na wrzody zaladka,
dwunastnicy ?

Jezeli ktos ma wyniki takich badan to prosze na liste .

Brrrrrr , okropne .....


Przeglądaj więcej postów



Temat: rak żołądka - gdzie leczyć
Czy kto  z Was zna jakie  o rodki specjalizujące się z raku żołądka?
Najlepiej zagraniczne.

Choroba: Signet Ring Cell Carcinoma.

Pozdrawiam
Dorota

Przeglądaj więcej postów



Temat: Mleko... "zakazany" napój
Z moich obserwacji na miejscu wynika, ze jeszcze 60 lat temu nie jadlo sie
prawie wogole miesa oprocz ryb.  Po wprowadzeniu amerykanskiego stylu zycia
zwiekszylo sie spozycie miesa wolowego ( Hamburgery ), wieprzowego ( zupy -
Ramen ) oraz w bardzo popularnym sprzysmakiem CURRY rodem z Indii.  Nowe
generacje japonczykow nagle zaczely rosnac w sile i wzrost.  Jest zupelnie
normalne zobaczyc na ulicy dziewczyne czy chlopaka o wroscie 185cm i wiecej.
Mowi sie, ze to wlasnie mieso spowodowalo taki rozwoj.
Ten nagly wzrost sugeruje takze zwiekszenie ilosci chorob nowotworowych.
Inne zrodla wymieniaja likwidacje wielu zrodel chorob pasozytniczych tak
popularnych az do koncza lat 50tych w calej Japonii, kultywowalo sie pola
rolne odchodami domowymi az do czasu kiedy to Amerykanie wykryli olbrzymie
ilosci pasozytow u  wielkszosci mlodych i doroslych osob.  Oczywiscie
narodowe dania jak O-Sushi czyli ( row meat ) sa nadal wielkim przysmakiem
wiekszosci i je sie je na codzien w wielu odmianach lecz przypadki zakazenia
pasozytami sa bardzo zadkie.  Juz szybciej mozna sie zarazic choroba
pasozytnicza w Europie; w restauracjach serwujacych dania sushi z ryb
slodkowodnych podczas gdy w Japonii sa to przewaznie ryby morskie z oceanu
spokojnego mniej grozne jak juz maja pasozyty.  Do konca jednak nikt jescze
nie dowiodl, ze SUSHI jest w 100% bezpieczne i nie zawiera organizmow
niebezpiecznych dla zdrowia czlowieka, ani japonskie labolatoria, ani
amerykanskie czy inne. Ja jako Europejczyk unikam takich potraw.  Jest
jeszcze inny aspekt sprawy chorob w Japonii; mianowicie jest tu zakaz
informowania pacjenta o jego chorobie!  Mowi mu sie ze jest przepracowany,
ze to nic takiego tylko trzeba lykac regularnie tabletki.  Wiele osob nie
jest informowana o tym, ze choruja na nowotwor a co za tym idzie nie chca
brac zadnych lekarstw bo uwazaja, ze to im przejdzie i sami sie wylecza
ziolami.  Tak jednak nie jest.

Tomas


----- Original Message -----
From: "ika" <i@spod.wody
To: <pl-sci-medyc@newsgate.pl
Sent: Friday, June 02, 2006 8:49 PM
Subject: Re: Mleko... "zakazany" napój

Dnia 02.06.06, około 12:07, Tomas bulgocze
<news:017501c6862c$45912160$0500a8c0@Laptop>:

| Japonczycy lubia i kochaja mleko, pili, pija i zawsze pic beda
| krowie mleko, hehehe tak samo jak my Polacy.

To może o to mleko chodzi w raku ;) W Polsce rak żołądka wśród mężczyzn
też jest wysoko - na 3 miejscu. Musi spisek krów.

No to chlup!

Przeglądaj więcej postów



Temat: zapobiec nowotwowi
Nie uklada sie to o ile sie orientuje w jasny obraz jakiegos "cancer family
syndrome".

Rak piersi i zoladka moga wystepowac w zespole rodzinnego raka piersi
(mutacja BRCA1), ale jak rozumiem malzonkowie tzn "dziadek ze strony mamy" i
"babcia ze strony mamy" nie byli spokrewnieni, czyli genetycznie nie
nalezeli do tej samej rodziny?

Rak zoladka + rak trzonu macicy (trzeba by ustalic co tez za "narzad rodny"
byl zajety: szyjka macicy, trzon macicy, jajnik czy jeszcze cos jeszcze
innego?) wspolwystepuja w zespole Lyncha.  Czy dziadek i ciocia byli
krewnymi czy powinowatymi?

Jesli "guzki" u siostry zostaly histologicznie lub cytologicznie
zweryfikowane, jako lagodne, to z duzym prawdopodobienstwem mozna przyjac,
ze ten akurat problem to "szum informacyjny".

Nowotwory mozgu raczej nie wspolwystepuja razem rodzinnie z w/w rakami.

Jesli w/w nowotwory nie wystapily w mlodym wieku (tzn przed ~40 rż, wyjawszy
"raka" mozgu -- zlosliwe guzy mozgu typowo wystepuja kolo 30-40) to calosc
historii wyglada raczej uspakajajaco -- wszak na cos w koncu trzeba umrzec,
a ok. 1/3 ludzi w krajach cywilizowanych umiera wlasnie na nowotwory
zlosliwe (policz jak wygladal ten odsetek w Twojej rodzinie wsrod zmarlych).

W razie watpliwosci radzilbym zglosic sie do zakladu Prof. Lubińskiego w
Szczecinie (tamtejsza AM, prowadzi badania nad nowotworami rodzinnymi w
Polsce).

Z.


Użytkownik "Zbigniew Rudzki" <mprud@cyf-kr.edu.plnapisał w wiadomo ci
| Pierwsze istotne pytanie to jakie to byly nowotwory i u kogo (w sensie
| wzajemnego pokrewienstwa).  Potem mozna dywagowac dalej, co robic.  Wal
ew.
| na priva.

- rak zoladka u dziadka ze strony mamy
- rak narzadow rodnych u cioci ze strony mamy
- rak piersi u babci ze strony mamy
- moja siostra juz miala 2 guzki na piersi,ale zaden z nich to nie byl
nowotwor
- rak  mozgu u wujka ze strony mamy

Pozdrawiam
Ola


Przeglądaj więcej postów



Temat: Bioterapeuta, Aleksander Haretski, Walesta Sp.z oo
Bioterapeuta, Aleksander Haretski, Walesta Sp.z oo
Bioterapeuta pomaga w dolegliwościach takich jak:
leczenie kręgosłupa
choroby układu nerwowego
nerwice i zaburzenia równowagi psychicznej
stres i jego skutki
reumatyzm
zaburzenia funkcji seksualnych
obniżona witalność
nałogi bioenergoterapia, akupresura, masaż rehabilitacyjny, terapia Reiki
zabiegi, wczasy i terapie lecznicze w całej Polsce dla małych grup
Ogólne informacje o chorobach (w przygotowaniu):
ADHD :: alergia :: anemia :: artretyzm :: astma :: białaczka :: bóle ::
cholesterol :: choroba Crohna :: choroba Parkinsona :: cukrzyca :: depresja ::
drożdżaki (candida) :: dystrofia mięśniowa :: fibromyalgia :: hemoroidy ::
infekcje :: koncentracja (problemy) :: korzonki :: krążenie (problemy) ::
łuszczyca :: menstruacja (problemy) :: migrena :: nadciśnienie :: nałogi ::
nerki (choroby) :: niestrawność :: oczy (choroby) :: opryszczka :: osteoporoza
:: polio :: półpasiec :: prostata :: przewlekłe zmęczenie :: rak płuc :: rak
skóry :: rak żołądka :: rak gardła :: rak piersi :: rak macicy :: rak
okrężnicy :: rak jajników :: rak prostaty :: rany :: refluks :: oparzenia ::
ukąszenia :: sen (problemy) :: serce (choroby) :: skóra (choroby) :: skurcze
:: stres :: stwardnienie rozsiane (SM) :: tarczyca (choroby) :: toczeń (lupus)
:: trawienie :: nadwaga :: wątroba (choroby) :: włosy (problemy) :: wrzody ::
wylew :: zapalenie migdałków :: zapalenie wątroby :: zatoki :: zespół
Tourette'a :: zespół cieśni nadgarstka :: ziarnica złośliwa :: zranienia ::
żołądek (choroby)

BIOMASAŻ - to subtelny dotyk, wpływający nie tylko na ciało fizyczne, ale
również na wszystkie poziomy ciał energetycznych człowieka. Masaż ten to
sztuka, która pozwala harmonizować ciało, umysł i duszę.
Biomasaż jest sprawdzoną i potwierdzoną metodą która może pomóc w osiągnięciu
i podtrzymaniu pozytywnego stanu naszego organizmu.

BIOENERGOTERAPEUTA:
Aleksander Haretski
TEL.: +48 661122876
WALESTA Sp. z o.o.
ul. Plac Dworcowy 2C
58-160 Świebodzice
www.walesta.com
Przeglądaj więcej postów



Temat: Muzułmanie
Liberal to rak zoladka, islam to rak skory. Mozna
argumentowac, ktory gorszy. Prawdziwy lekarz powie tak: Nalezy je usuwac w tym
samym czasie. Logika bowiem nakazuje, ze walka tylko z jednym moze spowodowac
wzrost drugiego. Przeglądaj więcej postów



Temat: Wesoło mi
panidalloway napisała:

> Bez wątpienia nieudany jest ten mój powrót na forum.

miło widzieć:))

> Śmierć Napoleona nie zasmuca mnie i nie rozwesela z przyczyn powszechnie
> zrozumiałych, jak sądzę. Rozśmieszyła mnie sugestia, że przyczyną uwięzienia
> Napoleona był rak żołądka. Nie śmieszy mnie, że ludzie chorują na ciężkie
> choroby, cierpią i umierają, a tylko zabawna amfibolia (zdanie złożone, które
> można rozmaicie interpretować z uwagi na dwuznaczność konstrukcji).
> Napisałam, że drugi temat jest smutny, ale niefortunnie zostawiłam wesoły
tytuł całości.
> Chodziło mi o to, że skoro przyjął się już powszechnie zwyczaj zamieszczania
> bardzo oficjalnych kondolencji, to nie powinno się w nich odzierać zmarłych z
> imion. Pisząc, że byłoby dobrze gdyby kondolencje zawierały jakieś informacje
o zmarłych, nie miałam na myśli danych urzędowych i nie dotyczyło to
kondolencji, że się tak wyrażę, wysoce rutynowych.

Też tak uważam.

> Kiedy byłam mała, chadzałam na spacery na cmentarz. Czytałam tam epitafia
> informujące, że spoczywa tutaj obywatel miasta Takiegotoatakiego i brzmiało
to dumnie. Może stąd moje przekonanie, że „Żona, Barbara Iksińska” le
> piej oddaje szacunek dla zmarłej niż „Żona”.

Nie tylko lepiej, ale tak pisząc w jakiś sposób chyba lekceważy się zmarłą ze
względu na męża.

> Szczerze współodczuwam z powodu śmierci psa. Mam psa i kota, do których
> jestem bardzo przywiązana. Pożegnałam już kilku zwierzęcych przyjaciół i
chyba rozumiem twój smutek.
> Zresztą mnie też nie jest już wesoło.

Łatka była ślicznym brązowym mieszańcem, wielkości setera, o brązowych oczach i
niezwykle łagodnym i pogodnym charakterze, którą wziąłem ze schroniska dla
zwierząt. Bardzo lubiła zabawy z dziećmi, które mogły jej nie wiem jak
dokuczać, a ona przyjmowała to z niezwykłą wyrozumiałością. Była ciężko chora
na cukrzycę, gdy zaczęła powłuczyć tylnymi nogami i przewracać się musiałem
pojechać z nią do weterynarza by ją uśpić. Bardzo się źle czułem, przeżyliśmy
razem wiele lat. A zimą zdech mi też kot Mruczek - też taka podwórkowa znajda.
Bardzo, bardzo zły jest dla mnie ten rok...
Ech, jeszcze sporo w tym roku może się przytrafić, może coś dobrego i wesołego.
Pozdrawiam
Często zwierzęta są bliższymi przyjaciółmi niż ludzie - są szczere, nie kłamią
i nie zdradzają. Przeglądaj więcej postów



Temat: Winicie nas za wszystko, spójrzcie na siebie
Szpitale pod młotek-lekarzy młotkiem!!!
Ależ patrzę ns siebie i na od lat wydawane pieniądze na "państwową
służbę zdrowia"!
Kiedy Katedra Patomorfologii we Wrocławiu postawiała diagnozę rak
żołądka,zweryfikowałam ponownie badanie prywatnie.Patomorfolog z
rozbrajającym uśmiechem życzył mojemu ojcu 100 lat.Tak chłop żyje do
dzisiaj i ma cały narząd.Potem zarażona gronkowcem matka w trakcie
zabiegu odjęcia piersi,wydawała bajońskie sumy ,żeby pozbyć
się "cholery".Nie wspomnnę ,że po zabiegu morfinę dostała dopiero od
opłaconej na noc pielęgniarki(inne kobiety cierpiały).Mój mąż po
chemioterapii płacił za wszystkie badania w państwowych
placówkach,bo powstające kasy chorych nie wiedziały ,które
skierowania są do zaakceptowania...Kiedy przyszła kolej na mnie,po
płatnej protekcji znalazłam się w tydzień od postawienia diagnozy w
szpitalu.A chirurg specjalnie dla mnie przesunął
urlop.Niewiarygodne!!!(wiem,że normalnie czeka się miesiącami na
zabieg)Wszystkie badania wykonuję prywatnie w państwowych placówkach-
od lat.Dzieci też mają" prywatnych lekarzy"Pieniądze-diagnoza i
wszystko jasne!Wiem,że wielu ludzi umiera ,bo nie stać ich na
leczenie.Ale wiem też ,że wiele drogich leków można zastapić
polskimi tanimi odpowiednikami,o czym dowiadujemy się dopiero w
aptekach albo i nie.Widzę jak od kasowych okienek odchodzą pacjenci
nie wykupując recept,a pani doktor pisze ,że musi sama płacić na
edukację dzieci .Ja to robię i przeciętna Kowalska też
Oczywiście ,że chory jest system ,ale lekarze chorują razem z nim!!!
Darwin miał rację:nieprzystosowani -wymierajcie !Nic tu po Was!!! Przeglądaj więcej postów



Temat: Awaria Boeinga LOT nad Nowym Jorkiem. "Zemdlała...
jestes pewny ze szynki nie zawieraja sodium nitrite(rak zoladka etc)i monosodium
glutamate(uszkodzenie mozgu) wszedzie indziej to wstrzykuja takze w polsce Przeglądaj więcej postów



Temat: moj owczarek niemiecki zaczal wymiogowac krwia
dziekuje Panie Doktorze, ktos sugerowal ze moze rak zoladka, ale pies byl
raczej zdrowy, tylko troche mniej zaczal jesc. Przeglądaj więcej postów



Strona 2 z 4 • Znaleziono 240 postów • 1, 2, 3, 4